15 lutego 2012

W pędzie

Znów mi czasu brakuje na wszystko, ale dam radę.

Kolejne trzy wisiorki




A praca jest fajna :)

12 lutego 2012

Znów wisiorki

Na razie trzy, bo tyle zdjęć obrobiłam. W kolejce jeszcze trzy stoją. Może jutro dam radę...

A teraz zdjęcia




W odpowiedzi na komentarze:
Pani Niteczka - o, to ja muszę pomyśleć nad specjalnym Niteczkowym :) Aniołek też się cieszy, że się spodobał :)
KaoriArt - witam serdecznie :) A z czasem na pogaduchy u mnie ciężko, bo praca mi niemal pół doby pochłania :/
Katrina, Werodaktyl - dziękuję :)
agagbu - smok już prawie gotowy, tylko muszę się zmobilizować i go pozszywać :)

A teraz coś z zupełnie innej beczki: jak już niektórzy pewnie wiedzą, przeniesiono mnie na dział SMT i rzekomo moja umowa zostanie przedłużona jednak. Starej umowy zostały jeszcze cztery dni, w sam raz by się upewnić, czy rzeczywiście ta praca będzie tak dobra, jak mnie się zdaje :)
A linia SMT wygląda np. tak






Tu akurat na pierwszym planie po lewej jest piec do lutowania :) Po prawej są wcześniejsze elementy, czyli maszyny, które układają elementy na płytkach.

8 lutego 2012

W kolejce do szydełka

Pomyślałam, że pokażę Wam, co mam w szydełkowych planach, które nie wiem kiedy zrealizuję, ale chyba ważne, że je mam ;)
Na pierwszy ogień koty (pierwsze trzy wzory są darmowe, za pozostałe trzy trzeba zapłacić)





















I mój absolutny ulubieniec Kokeshi Cat

5 lutego 2012

Nie nadążam z niczym :(

Praca do spółki z zapaleniem zatok narobiły mi tyle zaległości, że chyba z miesiąc będę nadganiać :(
Na całe szczęście umowa kończy mi się 16 lutego i nie zostanie przedłużona. W życiu nie myślałam, że tak mnie ucieszy utrata pracy :)

Ale przejdźmy do przyjemniejszych rzeczy, czyli kilku ostatnich wyrobów

Na początek naszyjnik z Lilith, który ma już nową właścicielkę :)






Następnie poduszka na szpilki i igły w kształcie babeczki (chyba jednak nie mogę jej uznać za całkowicie skończoną)



I na koniec serduszko z falbankami (Projekt 12 na 12 i wyzwanie w Kreatywnym Kufrze)


Ps. Zastanawiam się nad oddzielnym blogiem poświęconym przeczytanym książkom...

30 stycznia 2012

Z półki 1

Przeglądanie książek przypomniało mi o pewnym wyzwaniu (bannerek w pasku bocznym), które wydaje się być dobrą motywacją do przeczytania kilku książek leżących od nie-wiem-kiedy w stanie nie-do-końca-przeczytanym ;)

Ale na pierwszy ogień poszła "Sprawa nieostrożnego kotka" E. S. Gardnera.
Helen Kendal odbiera dziwny telefon. Rozmówca podaje się za jej wuja, Franklina B. Shore'a, który tajemniczo zniknął 10 lat wcześniej i prosi o spotkanie. Helen ma przyprowadzić Perry'ego Masona i nie informować nikogo poza nim o powrocie wuja. Rozmowa nagle zostaje przerwana, a chwile potem dziewczyna zauważa niepokojące zachowanie swego kotka.Weterynarz ustala, że ktoś próbował otruć zwierzątko...

Dawno nie czytałam tej książki, więc nie pamiętam kto i dlaczego chciał się pozbyć Bursztynka oraz czy wuj Franklin był rzeczywiście wujem Franklinem. Oczywiście wszystko się wyjaśni podczas rozprawy, w czasie której Perry Mason weźmie opornych świadków w krzyżowy ogień pytań i wydobędzie z nich wszystkie tajemnice :)

Komentarzami i nowymi wyrobami zajmę się później. Może nawet dziś, o ile nie dostanę telefonu, że jednak mam przyjechać do pracy.

19 stycznia 2012

Dziękuję

Bardzo dziękuję za Wasze głosy. To dzięki Wam osiągnęłam 220 miejsce na ponad 800 blogów w kategorii, choć był to mój pierwszy start :*

18 stycznia 2012

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails