Mąż nieopatrznie poinformował mnie, że dowiedział się, iż nadmanganian potasu jest stosowany do postarzania drewna. W rezultacie zamiast szyć koty na Chorzów, bejcuję drewienka nadmanganianem...
Dwie bransoletki i para kolczyków już prawie skończone, tylko dolakierować trzeba :)
W odpowiedzi na komentarze:
Aneladgam - Dziękuję :) Omen działa aż za dobrze, więc nawet jeśli nie cała kolekcja, to sporo tego powstanie ;) A jakby co, to mogę coś dla Ciebie odłożyć :)
Dorotka - Zwłaszcza to "emo" mnie przeraża ;P
czary mary, Katharinka84 - Dziękuję bardzo :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
1 kwietnia 2011
25 września 2010
Biżuteryjnie i nie tylko
Zacznijmy od komentarzy:
Mariuszu, dziękuję. Pogoda była ładna, zainteresowanie spore, sprzedaż nie spadła poniżej normy (choć pierwszy dzień w Koźlu mnie przestraszył, bo nikt niczego nie kupił u mnie).
Nesso, dziękuję, jak znajdę chwilę, to odpowiem.
Kasiu, zgadza się. A jeśli jeszcze komuś się nasz wyrób spodoba na tyle, że go kupi...
splociku, dziękuję. Podsunęłaś mi nowy pomysł. Ostatni raz wypalałam w zerówce tabliczkę na drzwi, może warto spróbować ponownie?
Kerry-Marto, dziękuję. W decou też jestem początkująca, więc tym bardziej mi miło, że mogę kogoś zainspirować :) A kociak też mi się spodobał, dlatego przygarnęłam ten szablon.
Ago, polecam się na przyszłość :)
A teraz coś z zupełnie innej beczki, czyli kilka fotek wykonanych przed spakowaniem się na dożynki w Głuchołazach
Mariuszu, dziękuję. Pogoda była ładna, zainteresowanie spore, sprzedaż nie spadła poniżej normy (choć pierwszy dzień w Koźlu mnie przestraszył, bo nikt niczego nie kupił u mnie).
Nesso, dziękuję, jak znajdę chwilę, to odpowiem.
Kasiu, zgadza się. A jeśli jeszcze komuś się nasz wyrób spodoba na tyle, że go kupi...
splociku, dziękuję. Podsunęłaś mi nowy pomysł. Ostatni raz wypalałam w zerówce tabliczkę na drzwi, może warto spróbować ponownie?
Kerry-Marto, dziękuję. W decou też jestem początkująca, więc tym bardziej mi miło, że mogę kogoś zainspirować :) A kociak też mi się spodobał, dlatego przygarnęłam ten szablon.
Ago, polecam się na przyszłość :)
A teraz coś z zupełnie innej beczki, czyli kilka fotek wykonanych przed spakowaniem się na dożynki w Głuchołazach
Bransoletka nazwana przez moich panów UFO
Kwadraty z różyczkami, powieszone na łańcuszkach, oczywiście decou na deseczkach
Trójkąty oklejone serwetką
Prawie jak aniołki
Mycha i ekipa ;-)
Wybaczcie jakość zdjęć, ale przy tej pogodzie koszmarnie się fotografuje.
Na koniec informacja o tym, gdzie będzie można zobaczyć moje wyroby "na żywo".
Pierwsza okazja to Art Mikst w Tułowicach. Jest to XIV Wystawa Twórców Amatorów w Tułowickim Ośrodku Kultury przy ul. Świerczewskiego 6, która potrwa od 9 (otwarcie o godzinie 17) do 14 października. Nie wiem jeszcze, co konkretnie pokażę, ale na pewno jakiś przekrój mojej "tfurczości" będzie.
Okazja druga to Jarmark Rzeczy Ładnych w Chorzowie, który odbędzie się 5 grudnia w MDK Batory. Będę na jednym stoisku z Agą, więc zapraszam w imieniu nas obu :)
Ps. Ten kalendarz z google jest do niczego :( Chyba zwyczajnie zrobię okienko z krótkim spisem planowanych wydarzeń i tyle...
12 września 2010
Miałam, ale sprzedałam
Żeby nie było, że nic nie robię, pokażę Wam dwie deseczki, które ostatnio sprzedałam. Ta "herbaciana" poszła w Głuchołazach na festynie Wawrzyńcowym, a "irysowa" na dożynkach (także w Głuchołazach). Z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale były robione szybko, tuż przed pakowaniem na wyjazd.
Zdjęcia innych wytworów pojawią się, gdy je poprzycinam.
Zdjęcia innych wytworów pojawią się, gdy je poprzycinam.
8 lipca 2010
Małe conieco
Zostałam z lekka zbesztana, bo nie piszę nic na blogu, więc postanowiłam coś umieścić.
Dwa zdjęcia nibywieszaczka na kolczyki/zawieszki/breloczki
Osoby spostrzegawcze zauważyły pewnie, że zdjęcia są dwa, bo nie chciało mi się osobno odwrotnych stron jabłonkowych i różyczkowych kolczyków pstrykać (i tak zdjęcia robił mąż -leniwa baba ze mnie, co?)
A tutaj wypad na tzw. łono natury naszych zawieszek do telefonów. Serduszko jest męża, a jabłko tymczasowo wisi u mnie.
Powstały także fragmenty różnych projektów (maskotka dla siostry, prezent ślubny dla kuzynki, butelka po śmietanie na wazonik), ale z kończeniem tego jest słabo :(
Dziękuję za namiary na konkurs z szydełkowym zwierzyńcem :* Niestety nie udało mi się ukończyć zwierzątka na czas, więc biedactwo czeka, aż mi złość przejdzie (ciągle się wredocie półsłupki gubiły >_< ).
Dwa zdjęcia nibywieszaczka na kolczyki/zawieszki/breloczki
Osoby spostrzegawcze zauważyły pewnie, że zdjęcia są dwa, bo nie chciało mi się osobno odwrotnych stron jabłonkowych i różyczkowych kolczyków pstrykać (i tak zdjęcia robił mąż -leniwa baba ze mnie, co?)
A tutaj wypad na tzw. łono natury naszych zawieszek do telefonów. Serduszko jest męża, a jabłko tymczasowo wisi u mnie.
Powstały także fragmenty różnych projektów (maskotka dla siostry, prezent ślubny dla kuzynki, butelka po śmietanie na wazonik), ale z kończeniem tego jest słabo :(
Dziękuję za namiary na konkurs z szydełkowym zwierzyńcem :* Niestety nie udało mi się ukończyć zwierzątka na czas, więc biedactwo czeka, aż mi złość przejdzie (ciągle się wredocie półsłupki gubiły >_< ).
Subskrybuj:
Posty (Atom)






