MOTTO

I am a leaf on the wind - watch how I soar.
Hoban 'Wash' Washburn

12 września 2010

Miałam, ale sprzedałam

Żeby nie było, że nic nie robię, pokażę Wam dwie deseczki, które ostatnio sprzedałam. Ta "herbaciana" poszła w Głuchołazach na festynie Wawrzyńcowym, a "irysowa" na dożynkach (także w Głuchołazach). Z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale były robione szybko, tuż przed pakowaniem na wyjazd.



Zdjęcia innych wytworów pojawią się, gdy je poprzycinam.

5 komentarzy:

  1. Fajnie.Miło jak komuś się podobają nasze wytwory .To buduje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Deseczki śliczne. Kiedyś próbowałam wypalać, ale z marnym skutkiem - nie można umieć wszystkiego :)))
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ocj jakie piekności, no proszę kolejny blog do moich inspiracji jako początkującej decoukobietki. Pozdrawiam. PS piekny kociak w szablonie. Twój blog mi się podoba i będę wracać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za komentarz, już naprawiłam problem. blogger mi skasował, łobuz jeden ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :*

ShareThis

Related Posts with Thumbnails