MOTTO

I am a leaf on the wind - watch how I soar.
Hoban 'Wash' Washburn

2 kwietnia 2019

Czasem dzierganie, czasem prucie

Dzięki Herbimanii przypomniałam sobie niedawno, że mam kupiony wzór na Viajante. W rezultacie na druty wskoczyła tęczowa Nako Angora Luks Color.


Niestety przed samym końcem części robionej na płasko okazało się, że włóczka ma supełek, a kolory są połączone w niewłaściwą stronę. Miałam do wyboru odwinąć kawałek z zewnątrz i połączyć przy odpowiednim kolorze lub spruć i zrobić od nowa. Wybrałam drugie rozwiązanie i jestem już po pierwszych okrążeniach. 


Ciekawe na ile starczy jeden motek :)

12 marca 2019

Dłubanki leniwe

Nie udało mi się z postanowieniem "jeden wpis na tydzień", ale przez trzy kolejne weekendy miałam występy i nie miałam już siły na nic.

Jednak nie jest tak, że nic robótkowego się nie dzieje.

Męczę część mozaikową z zeszłorocznego wyzwania całorocznego u OtuLove. Zdecydowanie nie lubimy się z tą metodą dziergania, więc nie będę ciągnąć całych 10 cm, bo nerwów mi nie starczy.


W lutowych mitenkach z Patons Baby4ply Pure Wool zostało schować nitki i ozdobić. Jestem z nich dumna, bo robiłam dwie naraz metodą magic loop. Nawet kciuki :)


Marcowe wyzwanie to kapcie. Wzięłam na nie motek Nako Sport Wool, ale mam wrażenie, że może mi nie starczyć. Chyba będę musiała się przejść do pasmanterii.


Muszę też wrócić do "Ugly Christmas Sweater" Blanket. Został mi ostatni tydzień, ale jakoś nie mogę się zmobilizować.

22 lutego 2019

Dzieje się?

Wielokrotnie obiecywałam sobie, że w końcu wrócę do bloga i ogarnę stronę na FB, ale zawsze było "coś", jakiś powód-wymówka, który przeszkadzał. Na przykład taniec, bo muszę ćwiczyć, bo nowy układ, bo zawody, bo... Albo brak nowych robótek, lub ich zdjęć, dobrych zdjęć, a w ogóle to co bym miała napisać?
Ale koniec z wymówkami (mam nadzieję). W ramach spóźnionego postanowienia noworocznego chciałabym umieszczać tu choć jeden wpis tygodniowo. Zobaczymy czy mi starczy zapału ;)

Po pierwsze zapraszam na stronę naszego zespołu Nashita Bellydance Group :)
Po drugie zapraszam na mojego Instagrama :)

A żeby nie było, że nic nie robię


Oto flan (lub pudding) zrobiony według tego wzoru na Sweetcon, czyli jednodniowy konwent, który odbędzie się w naszej bibliotece, a w którego ekipie organizacyjnej jest mój syn :)

Na koniec proszę o trzymanie kciuków jutro po siedemnastej, bo czeka mnie solowy debiut sceniczny i bardzo się stresuję.

13 lipca 2016

(Po)sezonowo

Występem na Przystanku Rybak 9 lipca skończył się dla nas sezon taneczny. Było trochę ciężko, bo za scenę miałyśmy kawałek drogi wyłożonej kostką brukową oraz trochę dziwnie, bo obok był kościół, a cała impreza odbywała się na terenie ośrodka formacyjnego. Ale dałyśmy radę i podobałyśmy się :)

W piątek przed imprezą kończyłam obszywać choli, żeby nie było takie "łyse" ;) Efekt nie jest zły :)


W poniedziałek postanowiłam zlitować się w końcu nad mrożonymi wiśniami i zrobić z nich czekowiśnię. Posiłkowałam się tym przepisem, ale kakao zastąpiłam czekoladą do gotowania.


Pogoda skłania do leżenia plackiem w ciemnym pokoju (choć nawet to nie chroni od przegrzania), ale próbuję się zmobilizować do przerobienia kilku rzeczy w inne rzeczy. W planach poprawienie kilku koszulek do spania, uszycie jakichś torebek z zasłonki oraz eksperymenty nalewkowe i trochę słoiczków z przetworami. Trzymajcie kciuki :)
Related Posts with Thumbnails