Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty

10 grudnia 2015

Nałóg, przed którym nikt nie ostrzega

Przez niego biedne chusty leżą i czekają na schowanie nitek.



Nadal nie umiem fotografować czerwieni, więc kolor wyszedł przekłamany.


Przez niego zaczęłam przerzucać stosy elementów biżuteryjnych, by (mam nadzieję chwilowo) otrzymać tylko to


Uwaga na później: monetki wymagają podwójnych kółeczek, bo lubią zwiewać.

Że o przesiadywaniu na YouTube i Pintereście nie wspomnę.

A wszystkiemu winny jest taniec. Nie dość, że od pewnego czasu zajęcia mamy dwa razy w tygodniu, to jeszcze w lutym będziemy występować. Cały czas mam wrażenie, że kiepsko u mnie z postępami, ale może to przez to, że im więcej umiem, tym bardziej widzę błędy, które popełniam. Nie tracę jednak nadziei, że kiedyś zbliżę się do tego poziomu. Nawiasem mówiąc właśnie się zorientowałam, że dziewczyna bardzo ładnie ma opanowane shimmy kolanowe, z którym ja mam problemy.
Jakby komuś było mało dowodów, to informuję, że jak na prawdziwy nałóg przystało, taniec zjada też moje pieniądze ;) Zaczęło się od tego


a po obejrzeniu kilku filmów doszły one


i obawiam się, że na tym się nie skończy ;)

2 sierpnia 2015

Powoli do przodu

Ostatnio praca kradnie mi czas, a pogoda dobre samopoczucie, ale to nie znaczy, że porzuciłam bloga czy robótkowanie. Czerwona chusta ostatnio powiększyła się o kilka rzędów, a strój na Copernicon wzbogacił się o kilka elementów.


Poszukiwania spódnicy (w sklepie z odzieżą używaną) oraz dzwoneczków (w pudełkach z biżuteryjnymi przydasiami) zakończyły się sukcesem :)


Zrobiłam sporo frędzli. Głównie z próbek włóczek, które dostawałam przy okazji różnych zamówień.


Kupiłam ścinki skór i teraz mąż robi mi torebkę i podwójny pasek :) Możliwe, że powstanie coś jeszcze, bo całkiem sporo mamy tych "odpadów".

Do Coperniconu jeszcze ok. półtora miesiąca, więc chyba starczy mi czasu na dopracowanie pozostałych elementów. Zwłaszcza, że mimo wcześniejszych planów chyba jednak nie pojadę na Polcon, bo już drugi weekend upływa mi pod znakiem bólu głowy oraz wypadałoby zmniejszyć wydatki, bo jeszcze nie kupiłam soczewek, peruki i sandałów, a wyjazd na konwent też swoje kosztuje.
I na koniec mała reklama: żeby nie pogubić się przy tworzeniu stroju, zainstalowałam sobie na tablecie aplikację Cosplanner, w której zapisuję wszystkie planowane elementy. Mimo mego wrodzonego nieogarnięcia nawet się sprawdza :)

14 czerwca 2015

Znak życia

Praca, weekend w Prudniku i znów praca. Rezultat jest taki, że nie ma mnie na blogu i nie mam zbyt wiele do pokazania. Ale coś tam dziubię, na co mam trzy zdjęcia z dowodami :)

Starym bransoletkom zmieniłam przywieszki


Zrobiłam kwiatową broszkę i tęczową spinkę


Inaczej poskładałam kawałki starych biżutków

10 kwietnia 2015

Składaczki

W ramach projektu z Urzędu Pracy miałam wczoraj rozmowę z panią psycholog. Nie wiem, co będzie dalej. Chyba będę musiała czekać na kolejny telefon. Trochę to chyba potrwa, bo w projekcie jest kilkadziesiąt osób i każdy musi najpierw przejść przez rozmowę z psychologiem. Całkiem prawdopodobne, że następny etap dopiero w maju :/

Po zrobieniu testu pani psycholog stwierdziła, że jestem typem introwertycznym (nikt się tego nie spodziewał, prawda? ;) ), a dokładniej INFP lub ISFP, bo drugiej literki mi wyszło po równo i w sumie oba opisy trochę się zgadzają.

Ale wróćmy do naszych baranów, czyli pretekstu do napisania tej notki. Otóż przez tę rozmowę całe popołudnie i wieczór dręczyło mnie, że przydałoby się zrobić znów coś biżuteryjnego. W rezultacie powstały takie proste składaczki "fajerflajowe" :D


5 marca 2014

B jak...

...Browncoats, bo właśnie na drutach (skarpetkowych, owiniętych na końcach gumkami, żeby mi robótka nie uciekła) mam Browncoat emblem

 

Jeszcze nie wiem, jak go wykorzystam, ale na pewno coś wymyślę ;) A że jest środa, to przy okazji usiłowałam pokazać, że nadal czytam Sherlocka, ale literki mi rozmazane wyszły.

...bransoletki, bo pododawałam co nieco do tych wcześniej zrobionych oraz zaczęłam kolejną

 

Zdjęcie jest dowodem na to, że nawet ze statywem umiem zrobić nieostre zdjęcie (na prawdę klątwa jakaś albo co, bo dwa zdjęcia się wcale nie zapisały na karcie). Zaczynając od góry mam:
  • Sherlocka: lornetka, rewolwer, filiżanka, skrzypce (choć sklepy twierdzą, że to gitara) i paszport
  • Supernatural: skrzydła, lampę, nabój, sztylet, kasetę, buteleczkę z solą, kajdanki i koniczynkę
  • Alicję w Krainie Czarów: klucz, królika-herolda, dzbanek, koronę, karty, filiżankę i głowę królika
  • Supernatural: krzyż, banknot (choć chłopcy raczej kart używają), lampa, pentagram, buteleczka z solą, kaseta, serce demona, rewolwer, klucz z kroplą krwi Lilith
  • Hannibala: łyżka, książka kucharska, widelec, głowa jelenia, nóż
  • Firefly: japonki, rewolwer, truskawka, grzebyk, liść
Oczywiście mało prawdopodobne, żebym niczego już do nich nie dokładała, ewentualnie niczego z nich nie odejmowała.

Inne wpisy robótkowo-czytelnicze znajdziecie pod poniższym linkiem


W odpowiedzi na komentarz:

Lena MadHatter - Dziękuję :) Chcesz ten konkretny egzemplarz czy tylko wzór?

28 lutego 2014

Czasem nic, a czasem robótki

Znów spóźniłam się na środową zabawę, ale stwierdziłam, że zbyt długo nie pisałam, więc jestem :)

Z okazji Walentynek dokończyłam jedno serce na drutach i próbowałam je ufilcować, ale nawet trzykrotne pranie nie dało efektu, który chciałam osiągnąć :/ Na pocieszenie zrobiłam więc sobie trzy serduszka szydełkowe nawiązujące do serialu Firefly: dwa w kolorach czapki Jayne'a i jedno inspirowane Reaversami.
Zapomniałam dopisać, że duże serce zrobiłam według tego wzoru.


Poza tym pozazdrościłam Anecie Jadowskiej, która pochwaliła się na Facebooku bransoletką od becis i postanowiłam zrobić sobie własną. Na szczęście znalazłam trochę pasujących zawieszek i w rezultacie mam teraz dwie bransoletki nawiązujące do serialu Supernatural i jedną inspirowaną Alicją w Krainie Czarów. Firefly i Sherlock muszą poczekać na więcej zawieszek :/




Nie są to ostateczne wersje, więc niemal wszystko (poza sercem robionym na drutach) ma szansę ponownie pojawić się na blogu.
Mam nadzieję, że w następną środę uda mi się ponownie dołączyć do zabawy :)

W odpowiedzi na komentarze:

Magdalena Aneta - Za swetry się jeszcze nie biorę, choć przydałby się jakiś.
madebymali - Czytałam, dobry był :)
jolajka, hrabina - Kolory trochę nie moje, ale wzór mi się bardzo podobał, więc musiałam zrobić :)
edi-bk - Ja zawsze zapominam o przedłużeniu, więc próbuję pilnować terminów.
Yellow Mleczyk - Mam nadzieję, że po zblokowaniu rzeczywiście będzie super, bo po zdjęciu jej z drutów poczułam się trochę zawiedziona.
Olaboga - Dziękuję :) Nomen Omen przeczytałam i polecam bardzo :) Morza Wszeteczne przejął mąż, więc na razie się nie wypowiem.
karto_flana - Dziękuję :) Czapka nadal istnieje tylko w części. Jakoś nie mogę się za nią zabrać :/
monotema - Chusta jest łatwa, tylko w pewnym momencie cokolwiek nużąca. Dożywocie jest świetne, a Nomen Omen jeszcze lepszy :)
iglaiszydelko - Marta Kisiel na razie tylko dwie książki wydała, więc wiele do czytania nie ma ;) Co do czapki, to ja robię .
danonk - Dziękuję :) Chusta jest prostsza niż się wydaje.
Wiola B - Sporo było tych kółek, ale skończyłam. Teraz tylko muszę pochować nitki i zblokować.
Anna Rogalska - Dzierganie nie jest trudne, więc próbuj, a na pewno się uda :) Zazdroszczę przeczytania całej sagi.

23 lutego 2013

Zakupy :)

W tym tygodniu nastąpił wysyp przesyłek :)

Po pierwsze: przyszła książka, którą zamówiłam w pre orderze jeszcze w listopadzie


500 toys to nieduża książeczka z opisami wykonania zabawek z filcu, materiału i włóczki. Każdy rozdział kończy się pomysłami na przerobienie przedstawionych w nim wzorów.
Na razie zaczęłam robić malutki sterowiec :)

Po drugie: dotarły do mnie cudne recyklingowe (a raczej upcyklingowe) kolczyki ♥


Skorzystałam ze styczniowej wyprzedaży w Anima-create i kupiłam parkę Ponurych oraz Mieczysława z Bractwa Druidów. Ku mojemu zdumieniu w liście były też stożki, za co bardzo Robertowi dziękuję :)



Po trzecie: przeglądałam ostatnio stare płyty z wzorami i inspiracjami, przypomniałam sobie, że chciałam zrobić ubranka dla Barbie i zauroczona kolorem włosów kupiłam ją


Ktoś umie ją zidentyfikować? Na plecach ma napis "© 1999 Mattel, Inc. INDONESIA 0129", a na głowie "© 2005 MATTEL, INC."

Niestety aparat coś zaczyna głupieć i robi czasem zdjęcia w paski, więc chyba trzeba zacząć zbierać na nowy :/ Na razie jednak mąż wygrywa z kapryśnym sprzętem :)

Miłego weekendu :)

27 grudnia 2012

Nagrody część druga

Do puli dokładam kolczyki z elementami elektroniki, która nie przetrwała zagłady ;) Długość całkowita kolczyka to 4,5 cm.


Zapisy nadal pod tym wpisem.

Ps. Zapomniałam napisać, że Cukierek ma 5 cm wzrostu, a gdyby wygrywający sobie życzył, to mogę zombiaka przerobić na breloczek :)

30 września 2012

Z dołka

Po górce nastąpił dołek. Odechciewa mi się wszystkiego, robótki leżą rozgrzebane i wszędzie walają się wzory "do zrobienia jeszcze dziś". Dlatego dziś tylko pianek, roboty i prawie-gotowe-getry.



Chyba się czegoś przestraszył ;)



Robociki z koralikami o nazwie "oko proroka"



Getry cieniowane

W odpowiedzi na komentarze:

Kasia - Dziękuję :) Duszka robiłam z myślą o dzieciach, więc straszny być nie może ;)
Poohatka - Dziękuję :)
KatSzy - Dziękuję :) W oryginalnym wzorze są trzy propozycje dyni: zwykła, z buzią typu amigurumi oraz z filcową imitacją wyciętej strasznej twarzy.
Plekousa - Dziękuję :)

3 września 2012

Zawieszona mysz

Mam więcej czasu i ręka coraz bardziej wypoczęta, więc teoretycznie powinnam zacząć nadrabiać zaległości robótkowe. Niestety od nadmiaru możliwości często ulegam zawieszeniu. Szkoda, że tego komputera w środku nie da się wymienić na sprawniejszy...
Ale przejdźmy do przyjemniejszych rzeczy, czyli zdjęć niedawno zrobionych rzeczy, których Wam jeszcze nie pokazywałam.

Nieduża zakładka z kluczykiem


 Bransoletka z matrioszką


 Broszka z krakenem topiącym żaglowiec i kołem ratunkowym


Sklepu na DaWandzie nadal nie otworzyłam. Myślę, że nazwę go tak, jak nazwałam bloga. Nie wiem tylko co dać na awatarku. A może zrobić banner?

Miłego wieczoru Wam życzę i idę do moich wzorów i przydasi. Może w końcu coś powstanie...

31 sierpnia 2012

Nasz dzień

Dziś święto blogów i blogerów. Z tej okazji życzę wszystkim piszącym wielu sympatycznych czytelników, a czytającym wielu ciekawych blogów do obserwowania :)
Niektórzy z tej okazji podają linki do ulubionych blogów, ale ja nie umiem wybrać, więc zapraszam na stronę z linkami, którą powolutku uzupełniam.

Z powodu nadgarstka niczego nie udało mi się ostatnio skończyć, ale szyjogrzej jest już prawie gotowy. Poza tym przypomniałam sobie, że nie pokazałam Wam mojego najnowszego naszyjnika.






Na szczęście zespół cieśni jest w początkowym stadium, więc myślę, że zachowując odpowiednie środki ostrożności zdołam jeszcze coś porobić. Na szczęście mimo końca roku udało mi się znaleźć rehabilitantkę z wolnym terminem na koniec października, więc w listopadzie, po zakończeniu serii "przypiekania" laserem, powinnam odzyskać pełną sprawność ręki. Przynajmniej mam nadzieję, że do tego dojdzie.

Ulegając modzie, założyłam sobie konto na Pinterest. Będę też na DaWandzie, o ile zdołam się zdecydować na zdjęcie profilowe, nazwę sklepu, ceny itd. Pierwszy krok już za mną - założyłam tam konto.

9 sierpnia 2012

Mroczny Pianek Zagłady

Może nie wygląda mrocznie i na pierwszy rzut oka nie wygląda na to, że może mieć coś wspólnego z zagładą, ale jego kolor w połączeniu z miną i skojarzeniem z marynarzykiem z Pogromców Duchów spowodował, że innego imienia dać mu nie mogłam ;) Nie wiem, czy nie przerobić go na breloczek. Steampunkowy w dodatku, żeby było bardziej perwersyjnie :)


Jakby ktoś chciał zrobić swojego pianka, to wzór jest na Ravelry

A jako bonus (i żeby trochę przedłużyć wpis) zaprezentuję Wam jeszcze moją nową bransoletkę :)


I to na razie tyle. Zmykam poprzeglądać Ravelry i Etsy :)

4 sierpnia 2012

Odrobina biżuterii

Bransoletka dla miłośniczki koni


Buteleczka pełna "złomu" na prostym łańcuszku


Znów "złom" na łańcuszku. Tym razem z robotem i koralami.


Kasiu, Bogno - dziękuję bardzo :)

Obawiam się, że będę miała długą przymusową przerwę w robótkowaniu, bo pan doktor stwierdził, że bóle ręki to objaw zespołu cieśni nadgarstka :(

2 sierpnia 2012

Tylko jedno zdjęcie

Znów w pośpiechu, więc tylko bransoletka "alicjowa" :)


1 sierpnia 2012

Nadal biegnę

Za dużo rzeczy do zrobienia się nazbierało, więc tylko szybko pokażę, co mam i biegnę dalej.

Ukwiał według wzoru z książki "Ptaki, motyle i inne zwierzątka"



"Paryska" bransoletka


22 maja 2012

Elegancko

Ja tylko na chwilę, żeby wrzucić zdjęcia...


 Koronkowo, siateczkowo i z elektronicznym akcentem ;)


 Ten elegancik miał mieć ogonek i muszkę z filcu, ale ja go zrobiłam po swojemu


A to słodka Munchkinka

13 maja 2012

Senna niedziela

Zrobiłam sobie broszkę z robaczkiem ze scalaka


Skusiłam się też na chili z niedawno zakupionej książki






A mysia para niedługo będzie miała gotowy gramofon :)


Ago, to wszystko przez tę pracę :/ A wczoraj wieczorem uświadomiłam sobie, że jeszcze kilka UFOczków rozrzuconych po mieszkaniu pominęłam...

19 marca 2012

Drobiazgi

Akumulatory do aparatu głupieją, ale mężowi udało się zrobić kilka fotek moich najnowszych wytworów.

Na początek trzy pary prostych kolczyków: Yin-Yang, koty i "pandorki" na siatce.




Maleńkie buteleczki ostatnio chyba są modne. Moja zawiera trochę "śmiecia" elektronicznego.


I zbliżenie na buteleczkę


Na koniec jedyny wyrób szydełkowy, czyli truskawka według tego wzoru


W odpowiedzi na komentarze:
Dorotka - Dziękuję :) Kulkowatość pierwowzoru mnie urzekła, więc musiałam zrobić swojego :)
kot&malenstwo - Dziękuję :)
pesymistka13 - Dziękuję :) Mechatronika wydaje mnie się tak ciekawa, że sama bym z chęcią do tej szkoły poszła ;)

Skleroza nie boli, czyli szybka edycja:
Mało brakowało, a zapomniałabym Wam pokazać mój nowy wisiorek z Alicją. Z przyczyn nieznanych znów grafika pod kaboszonem się rozmyła z lekka.