Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kończę UFOki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kończę UFOki. Pokaż wszystkie posty

5 września 2024

Wyjątkowo upalny wrzesień

Z jakiegoś powodu wydawało mi się, że zrobienie w ramach KALu #WrapMeCardigan z moherowej włóczki nie będzie problemem. W rezultacie sierpień spędziłam lepiąc się do robótki i cała byłam we włoskach. Ale skończyłam i jest ładny :D




Przydatność potwierdzona ;)




Po niemal pięciu latach w końcu schowałam nitki w Christinie od Tęczowego Kota, więc dziś chustę przeprałam i blokuję.




Ciężko jej zrobić jakieś normalne zdjęcie, bo po naciągnięciu krótszy bok ma 140 cm. 

Dobra, to wracam do dłubania chusty w kształcie liścia klonu :D

9 października 2020

Taki sobie Matrix

 Nadszedł w końcu ten dzień, gdy skończyłam Whirl into the Matrix według wzoru Intensywnie Kreatywnej. Zaczęłam jeszcze w kwietniu, ale porzuciłam na kilka miesięcy, bo odkryłam, że włóczka układa się tak, że będę miała czarno-czarny pasek. Ostatecznie postanowiłam nie kombinować, nie ciąć, nie pruć (włóczki z włoskiem źle się pruje), tylko przyjąć to z godnością i uznać, że widocznie tak miało być ;)



Włóczka to Nako Angora Luks Color 81908. Najdłuższy brzeg ma ok 130 cm, a od narożnika do najdłuższego brzegu jest 57 cm. Obok pozuje jeszcze nieodcięta resztka motka.

Dziś pojawiła się pierwsza wskazówka do Slipstravaganza MKAL 2020, więc coś nowego na druty wskoczy :) Przyznam, że nie do końca rozumiem, ale może jak obejrzę filmik, to mnie olśni ;) Trzymajcie kciuki.

3 czerwca 2020

Tęczowa Wędrowniczka

Zaczęłam ją pod koniec marca zeszłego roku według tego wzoru. Długo leżała zanim schowałam nitki i ją przeprałam. Mam w stosunku do niej mieszane uczucia.

Po pierwsze w pewnym miejscu zrobiłam błąd i przy poprawianiu sprułam tylko część każdego okrążenia, co spowodowało, że "naprawiane" oczka miejscami wyszły krzywo. Liczyłam, że się wyrównają w praniu, ale nic z tego.

Po drugie trochę zaczęło mi przeszkadzać, że jest bardzo "tubowata". W rezultacie jest też bardzo długa (najdłuższy brzeg ma prawie dwa metry), bo inaczej nie mogłabym jej założyć jak poncho.

Ale po trzecie ma ładny ażurowy brzeg. I jest tęczowa ;)


4 kwietnia 2015

Kot z czubkiem

Kiedyś, dawno temu, gdy jeszcze robiłam kotki z prostokąta, wymyśliłam sobie broszkę. W końcu ją zrobiłam i stwierdzam, że nawet mi się podoba :)


Wykończenie go jest niewątpliwym sukcesem, bo ostatnio mam problem z doprowadzaniem robótek do finalnego wyglądu. W rezultacie moje neurony, kwiatki i inne drobiazgi leżą i czekają na zmiłowanie, a ja w tym czasie dłubię pancerzyk, bo chcę się nauczyć robić sweterki od góry. Znaczy chyba już umiem, ale zawsze lepiej nabyć trochę więcej praktyki przed zaczęciem wymarzonego cuda ;)
Trzymajcie się ciepło, a ja idę walczyć z potworem zwanym przedświątecznymi zakupami.

27 listopada 2014

Projektowo

Dołączam do projektu 12 czapek w jeden rok z moim listopadowym kapturkiem :)


Wzór wzięłam stąd, a włóczka to Himalaya Padisah. Kapturek wyszedł trochę zbyt luźny na dole, więc go ściągnęłam lekko. Nadal mam wrażenie, że nie do końca jest taki, jak powinien być, ale przed sprawdzeniem jaki jest w noszeniu nie będę nic zmieniać.

Wymyśliłam sobie, że skoro zbliża się koniec roku, a z nim moje urodziny i święta, to każdego dnia skończę jednego UFOka. Niestety już na samym początku robótki pokazały, co o tym myślą i Out of Gas zmusiła mnie do dłuższego kombinowania z zamykaniem oczek. W rezultacie brzeg chyba będzie trochę za luźny, ale lepszy taki, niż ściśnięty w twardą, nierozciągliwą krawędź.

 

Włóczka to Lana Gatto Harmony 2/30, a wzór wzięłam stąd.Chusta wyszła nieduża, bo włóczka cieniutka, więc i druty wzięłam cieńsze niż w oryginale, ale myślę, że będzie dobra na lato.

Drugi skończony (ale jeszcze nie wykończony) UFOk to mały otulacz, któremu planuję przyszyć trzy guziki, z czego jeden będzie raczej ozdobą, bo przymiarki wykazały, że mam trochę zbyt krótką szyję :P


Włóczka to Rowan cashsoft dk i wcale nie jest aż tak intensywnie czerwona jak na zdjęciu, ale nie umiem za dobrze fotografować, a już czerwienie to jakiś koszmar :(

Oczywiście po schowaniu nitek i zblokowaniu postaram się wszystko pokazać jeszcze raz z tzw. wkładką mięsną, a teraz idę się mobilizować do skończenia kolejnego Niedokończonego Obiektu. Może tym razem zszyję jakieś amigurumi lub inną zabawkę...