Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty

4 stycznia 2012

Pierścionek filcowy Czekoladka

Projekt wykonała: Katarzyna Kamieniarz 
Jej prace można podziwiać w Galerii Olissima www.olissimart.com
Kurs udostępniony dzięki uprzejmości Coricamo, oryginalnie wydrukowany w czasopiśmie Twórcze Inspiracje

Przy każdym produkcie podajemy kod (np. S 539-474), pod którym można go znaleźć w sklepie internetowym www.coricamo.pl

Filcowanie (spilśnianie) jest najstarszym sposobem pozyskiwania tekstyliów znanym człowiekowi – znaleziska archeologiczne liczą sobie nawet 6 500 lat! Tradycyjne metody wyrobu filcu do dziś stosują nomadowie zamieszkujący Azję Środkową. Filc wykorzystywany jest przez nich do wyrobu jurt, dywanów, ubrań, nakryć głowy a nawet butów.

 1. Sprzęt i materiały potrzebne do wykonania pierścionka:
  • szczotka do filcowania mała - (S 526-282)
  • igła do filcowania cienka - (S 526-298)
  • mata do filcowania - (S 526-294)
  • grabki do filcowania - (S 526-285)
  • obsadka do igieł - (S 526-287)
  • klej błyskawiczny
  • nić (najlepsza nić do skór – jest najmocniejsza) - (AC 8856-2799)
  • igła
  • nożyczki kosmetyczne z zagiętymi noskami
  • czesanka wełniana autralijska - (S 526-612)
  • koralik na oczko - perełka w odcieniu capuccino o średnicy 8-10 mm - (AC P1A97)




2. Na wykonanie pierścionka użyta została wełna w kolorze czekoladowym. Jeśli chodzi o ilość użytego runa, to najłatwiej odmierzyć ją odrywając kawałek (uwaga: czesanki NIGDY nie tniemy nożyczkami!) Odmierzona ilość czesanki powinna po zgnieceniu jej w kulke i spłaszczeniu między palcami mieć grubość około 1 cm



3. Połowę runa rozkładamy na szczotce tak, by zajęła całą jej powierzchnie i nakłuwamy. Robimy to swobodnie, nie wkładając zbyt dużo siły, żeby włoski nie wbijały się zbyt głęboko w szczotkę, tylko przeplatały się ze sobą nawzajem.



4. Kiedy igłowana robótka ma już na tyle zbitą konsystencję, że jej brzegi dadzą się oderwać od szczotki w całości, podnosimy ją, zaginając obie dłuższe krawędzie do środka robótki (składamy ufilcowany wstępnie prostokąt na trzy, wzdłuż dłuższej krawędzi). Spodnia strona filcowanego kawałka będzie nieco kosmata, a powierzchnia w którą wkłuwaliśmy igły będzie gładsza, bez odstających włosków - to normalne.


5. Złożony na trzy pasek znów igłujemy około 5 minut, pamiętając żeby nie zawijać ani nie igłować końcówek. Muszą one zostać luźne, ponieważ w kolejnych krokach posłużą do połączenia obręczy.


6. Ufilcowany pasek składamy raz jeszczedo wewnątrz wzdłuż dłuższej osi i ponownie nakłuwamy, pamiętając o pozostawieniu luźnych, nieufilcowanych końcówek.

7-8. Ufilcowany na szczotce paseczek przekładamy na filcową matę i nakłuwamy pojedynczą igłą (cienką) z obu stron (nadal nie ruszając końców). W ten sposób nasza robótka staje się mniej kosmata.




9. Wykańczamy robótkę raz jeszcze na filcowej macie. Powinniśmy otrzymać pasek filcowy pozwalający na swobodne owinięcie palca.


10. Zostawione do tej pory luźno końcówki rozkładamy na boki, żeby powstały rozetki.

11. Następnie zwijamy pasek w łuk i wewnętrzne brzegi rozetek zakładamy na siebie, tak by utworzyły obręcz. Nakłuwamy je igłą by się połączyły. Zewnętrzne brzegi rozetek pozostawiamy niepołączone. Przeszywamy i przyklejamy delikatnie perełkę

12. Wykańczamy luźną czesankę pozostawioną wokół oczka.


13. Miękką główkę wokół perełki nakłuwamy dookoła pod skosem oraz prostopadle. Staramy się nie porysować oczka- igła, nawet popychana lekko, zazwyczaj przechodzi na wylot robótki. Pamiętajmy też, ze igła choć twarda, jest nieelastyczna i łatwo ją złamać, gdy uderzymy końcem o twardszą powierzchnię.


14. Odrywamy małe fragmenty czesanki i robimy w nich palcem otworek. Następnie nakładamy od góry na główkę pierścionka tak, by oczko wystawało przez zrobiony palcem otworek. Następnie nakłuwamy nałożony kawek runa tak by utworzyć ścisłą otoczkę wokół oczka.


15. Powtarzamy i nakłuwanie nakładanie fragmentów czesanki wokół oczka aż do uzyskania pożądanego wyglądu kopuły pierścionka.



16. Na koniec nadajemy pierścionkowi ostateczny kształt, nakłuwając wszędzie tam gdzie coś wystaje ponad założoną powierzchnię i ewentualnie obcinamy nożyczkami pojedyncze odstające włoski.


Gotowe:)

Zachęcam do zakupu styczniowego zeszytu Twórczych Inspiracji, w którym znajdziecie więcej ciekawych kursów, nie tylko na filcowane rzeczy :)

6 lipca 2011

fotki trzy

Na dobry początek kot przerobiony na broszkę. Dostał obróżkę z serduszkiem, a z tyłu łebka ma zapięcie


Pięć zawieszek na kawałku łańcuszka i mamy bransoletkę :)


Kilka serduszek, kilka kawałków łańcuszka, zapięcie w kształcie serca i gotowe

1 lipca 2011

Bezwennie

Wena mnie opuściła, a wiertarka sąsiada pozbawia resztek motywacji, więc dziś wpis na zasadzie daję-znać-że-żyję ;)

Zagnieździły się u mnie ostatnio nietoperze i koty - wszystko przez foremki i filc ;)


Jeszcze tylko zaległa fotka z misiami Haribo...


...i odpowiedź na komentarz:
Kla♥Modeliniaki - nie jestem do końca zadowolona, bo klej po wyschnięciu zrobił się pełen pęcherzyków powietrza :(

Ps. Poza tym polecam dwa sklepy z ręcznie robioną biżuterią: MADE BY HANDS oraz JAGHAJAGA
Pps. Przypominam, że po kliknięciu w zdjęcie, otworzy się ono w większym rozmiarze.

14 czerwca 2011

Biżuteryjnie z lekka

Na wstępie informuję, że na komentarze odpowiem hurtem (prawdopodobnie w następnej notce)

Naszyjnik z szydełkową kokardką


Kolczyki "krawieckie"


Gromadka filcowych broszek


Pierwsza wersja naszyjnika


Wersja poprawiona i chyba ostateczna (przepraszam za światło na Alicji, ale nie udało mi się go uniknąć :/)



Zajawka miśkowa druga, czyli sprzęt wczorajszego bohatera :)

13 czerwca 2011

Tak sobie

...pomyślałam, że umieszczę krótką notkę.

Zdjęcie pierwsze: z jednego średnio udanego nietoperza zrobiłam sobie element ozdobny opaski :)


Niestety lepszego zdjęcia nie mam, bo na kontraście między kolorem moich włosów a czernią nietoperza, aparat łamie sobie co-tam-ma-w-środku, hy hy hy...

Drugie zdjęcie: kolejny misiek czai się w mroku ;)


c.d.n.

11 czerwca 2011

Kocia piękność i inne takie

Przedstawiam Wam tę oto kocią ślicznotkę, której niestety w Prudniku nikt nie chciał kupić :/
Różyczko, przywitaj się :)



A to pierwszy z serii nietoperzy filcowanych w foremce do wycinania ciasteczek :)



Trochę zakurzona broszka, którą sobie zrobiłam w poprzedni weekend



A na koniec znów trochę żelków :)

Varg Vikernes



Okładka płyty Vile  zespołu Cannibal Corpse



Misiek perkusista




W odpowiedzi na komentarze:
 Agnieszko, pantofelki były wtedy w plecaku w Prudniku.
Dorotko,  tak katedra to dzieło męża. Też uważam, że glany są lepsze od pantofelków :)

Ps. Wang widoczny na zdjęciu został wykonany przeze mnie

14 marca 2011

Mhrrrok i zUo, czyli jak zostałam gotycką lolitą...

Wszystkiemu winna jest moja osobista siostra, ale po kolei.
Zebrałam się w końcu w sobie i wystawiłam na aukcjach trzy serduszka-zawieszki.




Jeszcze tego samego wieczora dostałam wiadomość od siostry, że mam źle otagowane aukcje, bo powinnam napisać "gothic cyber emo". Najpierw zrobiłam wielkie oczy, ale pomyślałam, że spróbować nie zawadzi, więc nazwy aukcji uległy zmianie.

W sobotę, korzystając z tego, że przez kilka godzin byłam sama w domu, postanowiłam się trochę dokształcić i znalazłam w sieci kilka numerów "Gothic and Lolita Bible". Poprzeglądałam, stwierdziłam, że siostra miała rację i powolutku ruszyłam z produkcją :)



To powstało już wcześniej, ale też chyba pasuje do kategorii "gothic lolita" ;)


Mam jeszcze dwa naszyjniki - plony weekendu - ale jeden nie ma zdjęć, a drugi chyba trzeba by jeszcze raz "cyknąć"...

Po dzisiejszych zakupach podejrzewam, że jeszcze trochę w takiej biżuterii posiedzę :)

Jeszcze echa komentarzy:
Anioły Anielki - dziękuję za odwiedziny na moim blogu :)
Aneladgam - te nieszczęsne włosy, to chyba jakiś gotycko-lolitkowy omen był ;) Mnie również miło było Cię spotkać :)
tengel27 - też się cieszę z poznania Ciebie i mam nadzieję, że mimo odległości będzie jeszcze okazja, by się spotkać :)
atteo - fakt, to był bardzo miły weekend :) A włosy będziemy poprawiać za kilka dni.
robotkistefci - mnie również miło było poznać :) Akurat na spotkaniu mnie jakoś na dłubanie wzięło, ale nie zawsze jestem tak aktywna ( a może szkoda).