MOTTO

I am a leaf on the wind - watch how I soar.
Hoban 'Wash' Washburn

28 maja 2009

Żyję

Chyba... Możliwe, że tylko tak mi się wydaje.
Czasem nawet zdarza się, że coś zrobię. Większość leży rozbabrana i koszmarnie spóźniona, ale kilka rzeczy udało mi się skończyć.

Wpis do asicy "Moje szczęścia dwa"

Ap

Wpis do choco "Moje niebo"

niebo


Ukończyłam jeszcze narzutkę szydełkową (poncho?), ale ponieważ jej nie wyprałam, wstrzymam się z prezentacją.

6 komentarzy:

  1. Cieszę się, że jednak zaglądasz :)Fajne wpisy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nareszcie:D Juz zaczelam sie martwic.... Nie znikaj nam na tak dlugo nigdy wiecej! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. miło Cię znowu widzieć :))

    OdpowiedzUsuń
  4. o TO DOBRZE ŻE ZYJESZ TYLKO SZKODA ŻE TAK ŻADKO ODDYCHASZ.
    śWIETNE WPISY

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze raz dziękuję i obiecuję, że postaram się nie znikać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :*

ShareThis

Related Posts with Thumbnails