MOTTO

I am a leaf on the wind - watch how I soar.
Hoban 'Wash' Washburn

6 stycznia 2016

Nie dzieje się nic

Koniec starego roku i początek nowego przebiegały bardzo leniwie i nieproduktywnie, jeśli chodzi o robótki. Podejrzewam, że to wina kupionych przed świętami maszyny do szycia i gry Catan. Ktoś mógłby uznać, że skoro kupiliśmy maszynę, to spędzam czas na szyciu. Nic bardziej mylnego. Przez dużą część dnia szukam inspiracji i wykrojów lub przeglądam materiały na Allegro. Wczoraj właśnie przyszedł jeden, z którego jeszcze nie wiem co powstanie, ale kupiłam, bo ładny :)


Do zdjęcia pozuje też sznur kamyczków, które zamówiłam z myślą o naszyjniku. Ewentualnie bransoletce. Choć kto wie, czy nie skończą naszyte na jakąś część odzieży.

A może by tak zrobić kolejną chustę?

5 komentarzy:

  1. a moja bluza w pająki? :-P
    :-D
    cium! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pająki dopiero idą. No i muszę nauczyć się szyć :P
      Cium!

      Usuń
    2. szycie to dla Ciebie pesteczka! :-D

      Usuń
    3. Fajnie by było, ale jeszcze do pesteczki daleko ;)

      Usuń
  2. Na jednolitym tle widać by było lepiej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :*

ShareThis

Related Posts with Thumbnails