Ponieważ
aneciacom wywołała mnie do tablicy, spisuję 7 prawd o sobie.
1. Dom bez książek dla mnie nie istnieje. Im ich więcej, tym lepiej. Mogą być kryminały, sensacje, młodzieżowe, fantastyka, opowieści grozy, biografie... Chętnie wracam też do książek z dzieciństwa:
-
Mała księżniczka Frances Hodgson Burnett
-
Przygody Alicji w Krainie Czarów i
O tym, co Alicja odkryła po drugiej stronie lustra Lewisa Carrolla
-
Czarodziejskie miasto Edith Nesbit
- cała reszta, której nie wymienię, bo notka stałaby się koszmarnie długa
2. Nie mogę żyć bez muzyki. Słucham różnych różności od klasycznej po black i death metal :) Gdy piszę te prawdy, w tle właśnie leci "Epitome of Illusions" Limbonic Art.
3. Lubię azjatyckie horrory i to do tego stopnia, że nawet indyjski "Duch" rodem z Bollywood nie odstraszył mnie od siebie.
4. Jestem koszmarną bałaganiarą. Nawet w scrapkowych rzeczach nie udaje mi się zaprowadzić porządku.
5. Zawsze chciałam umieć rysować. Niestety nie mam talentu w tym kierunku, choć mój mąż uważa inaczej.
6. Lubię gry komputerowe. Najbardziej RPGi, przygodówki i logiczne.
7. Kocham dobrze zjeść. Gotować trochę mniej, ale gdy mnie najdzie ogromna ochota na coś dobrego, to nie przeszkadzają mi nawet kilometrowe kolejki i godziny przy garach.
I teraz mam problem, bo nie umiem wytypować nikogo do wyjawienia 7 prawd :( W związku z tym
poszukuję 7 ekshibicjonistek, którym nie będzie przeszkadzało, że będą musiały publicznie odsłonić kawałek siebie