MOTTO

I am a leaf on the wind - watch how I soar.
Hoban 'Wash' Washburn

10 października 2010

Jakby nie w moim stylu

Biorę udział w szkoleniu w Klubie Pracy z zakresu aktywnego poszukiwania pracy. W ramach kursu umożliwiono nam skorzystanie z usług salonu fryzjerskiego "Angel's touch". Za darmo strzyżenie, farbowanie, mycie i układanie włosów, a na potrzeby zdjęcia także makijaż.
Zdjęcie widoczne poniżej zrobił syn po moim powrocie z salonu.


Nie do końca mój styl (zwłaszcza makijaż mi nie pasował), ale najgorzej nie jest. Szkoda tylko, że cieniowane włosy źle się spina, a przy robocie wpadają do oczu...

A jeśli kogoś to interesuje, to dziś zawiozłam kilka rzeczy na Art Mikst w Tułowicach. Jutro przywiozę więcej, bo okazało się, że niepotrzebnie czytałam regulamin i wzięłam tylko 5 rzeczy >_<

3 komentarze:

  1. A mi się podoba nawet makijaż :) Naprawdę ładnie Cię odpicowali ;) Zapraszam do mnie po niespodziankę http://moje-imaginarium.blogspot.com/2010/10/kilka-sow.html
    no i napisz mi swój adres na maila żebym mogła wysłać nagrodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie Minimyszko:))):***

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się podoba ta stylizacja, ale faktem jest ze cieniowane włosy to udreka, na szczęście też rosną... Chy ba jednak nie dam rady z tym moim czasem na wędrówkę do tułowic.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :*

ShareThis

Related Posts with Thumbnails