MOTTO

I am a leaf on the wind - watch how I soar.
Hoban 'Wash' Washburn

5 lutego 2014

Szybko, bo dzień się kończy

O mały włos zapomniałabym, że znów jest środa.


Zdjęcie trochę kiepskie, bo robione na szybko.



Na drutach Vortex z Madame Tricote Paris Merino Gold. Kończę pierwszy motek i chyba wrócę do czapki, którą porzuciłam po raz kolejny.
Niedługo mija termin oddania książek do biblioteki, więc sięgnęłam w końcu po Fabrykantkę aniołków Camilli Lackberg. Jak zwykle u tej autorki jest mrocznie i wciągająco :) Co wspólnego ma "fabrykantka aniołków" (kobieta, która zabijała sieroty oddane jej pod opiekę) z początku XX wieku ze zniknięciem w 1974 roku niemal całej rodziny oraz podpaleniem dawnego ośrodka kolonijnego?
Poza tym chwalę się nowymi nabytkami, czyli Nomen Omen Marty Kisiel i Morzami wszetecznymi Marcina Mortki :)

W odpowiedzi na komentarze:

hrabina - Dziękuję :) Zrób golfik, zrób. Myślę, że to jedna z tych rzeczy, które każdemu mogą się przydać.
Truscaveczka - Chyba tak być musiało, bo przed zaczęciem szalika nie mogłam znaleźć bardziej stonowanych odcieni.
janielka - Dziękuję :)
edi-bk - Czapka niestety jest upartym UFOkiem i znów dała się zepchnąć na dalszy plan przez otulacz ;)
Wełniane myśli - Polecam! Dobrze mi się ją czyta :)
monotema - Dziękuję :) Nie lubię prania włóczkowych rzeczy, bo schnąc zajmują strasznie dużo miejsca :/
Yellow Mleczyk - Dziękuję :) Nie, nie bolą mnie oczy, całkiem dobrze mi się na telefonie czyta :)

13 komentarzy:

  1. Super, że zdążyłaś. Myślałam, że to sweter będzie, a to chusta :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie się zapowiada:)Ja teraz szukam niemieckiego bękarta:)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne kolory chusty, czytałam "Fabrykę aniołków" jak wszystko tej autorki bardzo wciągająca lektura :) pozostaych nie znam,ale zapmiętam, moze gdzieś cos ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. kolorki włóczki piękne!
    Camila stoi na mojej półce - część po polsku, część po ang. i czeka na swój czas. jakiś czas temu przeczytałam zbyt dużo kryminałów i teraz potrzebuję oddechu. ale na pewno wrócę.

    Anka

    OdpowiedzUsuń
  5. To chociaż się sprężasz, ja po prostu wysyłam maila i przedłużam termin (chyba, że przegnę ). Do Lacberg muszę wrócić bo sie zawiesiłam na Latarniku bodajże. Fajny zestaw kolorów w tej włóczce.

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo, też tak mam, że szybciej czytam, jak się zbliża termin oddania książek do biblioteki :)
    chusta zapowiada się super!
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna chusta sie szykuje ;) Nomen Omen i Morza Wszeteczne wyglądają zachęcająco, chociaż nie ocenia się książki po okładce... Zobaczę, czy w bibliotece u mnie uda mi się którąś z nich dorwać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi sie taka chusta :) A za czapka sie rozejrze po Twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Robótka chyba strasznie trudna, nie podjęłabym się. Zaczęłam swego czasu sweterek z okrągłym motywem na plecach i rzuciłam. Interesujący zestaw lektur. Mam Dożywocie Marty Kisiel, ale nie zabrałam się do książki. :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam,przeczytałam wszystkie książki Lackberg-bardzo mi się podobały,Kisiel nic nie czytałam.
    Muszę poszukać czapki,bo sama chcę jakąś wydziergać.
    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam. Podziwiam Twoją pracę na okrągło, ma piękny kolor i wygląda na skomplikowaną.
    Lackberg bardzo lubię, a pozostałych książek nie znam. Muszę nadrobić zaległości. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoja chusta wydaje się bardzo pracochłonna i domyślam się , że jeszcze trochę kółek przed Tobą:) Ciekawi mnie jak będzie wyglądała , jak już skończysz. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Takich zdolności jak ty to nie mam! Od lat próbuję zrobić choć rządek na drutach i nic!
    Camilę uwielbiam ! Całą sagę pochłonęłam w rekordowym tempie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :*

ShareThis

Related Posts with Thumbnails