MOTTO

I am a leaf on the wind - watch how I soar.
Hoban 'Wash' Washburn

25 kwietnia 2014

Plany na weekend

Ostatnio opornie idzie mi róbótkowanie, a kolejne wpisy na bloga kończą na etapie kilkuzdaniowego wpisu, więc pomyślałam, że może notka o UFOkach spowoduje, że się choć trochę zmobilizuję i skończę co zaczęłam.

Części na zdjęciu to Cthulhu z książki Szydełkowe stworki Christen Haden i płaczący anioł według tego wzoru. Cthulhu prawdopodobnie dostanie cylinderek, bo pozazdrościłam Catulhu słodkiego Ktulaczka w kapelutku. Aniołowi natomiast chyba zdobię TARDIS, żeby nie było mu smutno.



Miało być tak pięknie. Przecież wzór nie jest bardzo skomplikowany, a chusty ażurowe umiem i lubię robić. Tymczasem Gail szła mi jak przysłowiowa krew z nosa, więc w rezultacie leży i czeka na lepszy moment.


Ten robak piaskowy to całkiem nowa robótka, ale też straciłam do niej serce, bo jakoś nie chce wyglądać jak oryginał.



Chciałam mieć na wiosnę śliczną Nimfę. Kupiłam włóczkę, wydrukowałam sobie tłumaczenie zrobione przez Truscaveczkę, po jakichś dwóch próbach załapałam o co chodzi i koniec. Leży kolejny wyrzut sumienia.



Oczywiście nie są to wszystkie Niedokończone Obiekty (sporo części jest rozrzuconych po kilku torbach i pudełkach), ale wyciąganie ich do zdjęcia skończyłoby się tym, że musiałabym zrobić porządki ;)
Mam nadzieję, że po weekendzie będę mogła zaprezentować Wam jakieś postępy. Wtedy też odpowiem na komentarze spod poprzedniego wpisu.

Miłego weekendu :)

1 komentarz:

Dziękuję za Twój komentarz :*

ShareThis

Related Posts with Thumbnails