Na zdjęciu UFOk do sprucia, czekający na motek Wingspan i telefon z aktualnie czytanym ebookiem, czyli Florystką Katarzyny Bondy. To trzecia i ostatnia z posiadanych przeze mnie książek autorki. Szkoda, bo są wciągające. Może dlatego, że bohaterem jest policyjny profiler Hubert Meyer, a ja się trochę stęskniłam za kryminałami. W każdym razie od początku zeszłego tygodnia przy każdej okazji czytam choć mały fragment i tak oto nagle dotarłam do ostatniej części trylogii. Chyba muszę poszukać przygód Saszy Załuskiej (także profilerki). Albo może lepiej poczekam na ukazanie się wszystkich tomów, bo w sumie mam jeszcze bardzo dużo ebooków do pochłonięcia.
10 marca 2016
Prujemy
W sumie dużo tego prucia nie będzie, bo UFOk, który blokuje mi niezbędny do skończenia Wingspana (Wingspanu?) motek jest malutki, ale kilka razy machnąć ręką będzie trzeba ;)
Na zdjęciu UFOk do sprucia, czekający na motek Wingspan i telefon z aktualnie czytanym ebookiem, czyli Florystką Katarzyny Bondy. To trzecia i ostatnia z posiadanych przeze mnie książek autorki. Szkoda, bo są wciągające. Może dlatego, że bohaterem jest policyjny profiler Hubert Meyer, a ja się trochę stęskniłam za kryminałami. W każdym razie od początku zeszłego tygodnia przy każdej okazji czytam choć mały fragment i tak oto nagle dotarłam do ostatniej części trylogii. Chyba muszę poszukać przygód Saszy Załuskiej (także profilerki). Albo może lepiej poczekam na ukazanie się wszystkich tomów, bo w sumie mam jeszcze bardzo dużo ebooków do pochłonięcia.
Na zdjęciu UFOk do sprucia, czekający na motek Wingspan i telefon z aktualnie czytanym ebookiem, czyli Florystką Katarzyny Bondy. To trzecia i ostatnia z posiadanych przeze mnie książek autorki. Szkoda, bo są wciągające. Może dlatego, że bohaterem jest policyjny profiler Hubert Meyer, a ja się trochę stęskniłam za kryminałami. W każdym razie od początku zeszłego tygodnia przy każdej okazji czytam choć mały fragment i tak oto nagle dotarłam do ostatniej części trylogii. Chyba muszę poszukać przygód Saszy Załuskiej (także profilerki). Albo może lepiej poczekam na ukazanie się wszystkich tomów, bo w sumie mam jeszcze bardzo dużo ebooków do pochłonięcia.
7 marca 2016
Nieoczekiwana przerwa
A nawet dwie. Znaczy jedna w pisaniu bloga (w sumie można się jej było spodziewać, bo ostatnio pojawiają się często), a druga w dłubaniu chusty Wingspan. Pierwsza ma dziwnie wiele przyczyn, które brzmią jak słabe wymówki, druga jest spowodowana końcem motka. Mam gdzieś jeszcze jeden, ale zaczęłam z niego inną chustę i teraz nie wiem, czy pruć, czy napocząć motek z drugiej strony. Może to, że kolory układają się inaczej nie będzie aż tak widoczne?
A jeśli kogoś ciekawią moje postępy w tańcu, to miło mi poinformować, że jako Nashita Bellydance Group 27 lutego wystąpiłyśmy na VIII Ogólnopolskim Turnieju Tańca Nowoczesnego FREESTYLE DANCE :) I jak na tak krótki czas naszej przygody z tańcem orientalnym wypadłyśmy całkiem dobrze :)
A jeśli kogoś ciekawią moje postępy w tańcu, to miło mi poinformować, że jako Nashita Bellydance Group 27 lutego wystąpiłyśmy na VIII Ogólnopolskim Turnieju Tańca Nowoczesnego FREESTYLE DANCE :) I jak na tak krótki czas naszej przygody z tańcem orientalnym wypadłyśmy całkiem dobrze :)
6 stycznia 2016
Nie dzieje się nic
Koniec starego roku i początek nowego przebiegały bardzo leniwie i nieproduktywnie, jeśli chodzi o robótki. Podejrzewam, że to wina kupionych przed świętami maszyny do szycia i gry Catan. Ktoś mógłby uznać, że skoro kupiliśmy maszynę, to spędzam czas na szyciu. Nic bardziej mylnego. Przez dużą część dnia szukam inspiracji i wykrojów lub przeglądam materiały na Allegro. Wczoraj właśnie przyszedł jeden, z którego jeszcze nie wiem co powstanie, ale kupiłam, bo ładny :)
Do zdjęcia pozuje też sznur kamyczków, które zamówiłam z myślą o naszyjniku. Ewentualnie bransoletce. Choć kto wie, czy nie skończą naszyte na jakąś część odzieży.
A może by tak zrobić kolejną chustę?
Do zdjęcia pozuje też sznur kamyczków, które zamówiłam z myślą o naszyjniku. Ewentualnie bransoletce. Choć kto wie, czy nie skończą naszyte na jakąś część odzieży.
A może by tak zrobić kolejną chustę?
10 grudnia 2015
Nałóg, przed którym nikt nie ostrzega
Przez niego biedne chusty leżą i czekają na schowanie nitek.
Przez niego zaczęłam przerzucać stosy elementów biżuteryjnych, by (mam nadzieję chwilowo) otrzymać tylko to
Że o przesiadywaniu na YouTube i Pintereście nie wspomnę.
A wszystkiemu winny jest taniec. Nie dość, że od pewnego czasu zajęcia mamy dwa razy w tygodniu, to jeszcze w lutym będziemy występować. Cały czas mam wrażenie, że kiepsko u mnie z postępami, ale może to przez to, że im więcej umiem, tym bardziej widzę błędy, które popełniam. Nie tracę jednak nadziei, że kiedyś zbliżę się do tego poziomu. Nawiasem mówiąc właśnie się zorientowałam, że dziewczyna bardzo ładnie ma opanowane shimmy kolanowe, z którym ja mam problemy.
Jakby komuś było mało dowodów, to informuję, że jak na prawdziwy nałóg przystało, taniec zjada też moje pieniądze ;) Zaczęło się od tego
a po obejrzeniu kilku filmów doszły one
i obawiam się, że na tym się nie skończy ;)
Nadal nie umiem fotografować czerwieni, więc kolor wyszedł przekłamany.
Przez niego zaczęłam przerzucać stosy elementów biżuteryjnych, by (mam nadzieję chwilowo) otrzymać tylko to
Uwaga na później: monetki wymagają podwójnych kółeczek, bo lubią zwiewać.
Że o przesiadywaniu na YouTube i Pintereście nie wspomnę.
A wszystkiemu winny jest taniec. Nie dość, że od pewnego czasu zajęcia mamy dwa razy w tygodniu, to jeszcze w lutym będziemy występować. Cały czas mam wrażenie, że kiepsko u mnie z postępami, ale może to przez to, że im więcej umiem, tym bardziej widzę błędy, które popełniam. Nie tracę jednak nadziei, że kiedyś zbliżę się do tego poziomu. Nawiasem mówiąc właśnie się zorientowałam, że dziewczyna bardzo ładnie ma opanowane shimmy kolanowe, z którym ja mam problemy.
Jakby komuś było mało dowodów, to informuję, że jak na prawdziwy nałóg przystało, taniec zjada też moje pieniądze ;) Zaczęło się od tego
a po obejrzeniu kilku filmów doszły one
i obawiam się, że na tym się nie skończy ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)