1 lipca 2020

Było sobie koło

Naszła mnie chęć na kamizelę z koła. Pomyślałam, że może przerobię na ten cel jakiś wzór na okrągłą chustę. Padło na Frostpine od MMario.


Wczoraj uświadomiłam sobie, że nie wiem jak wyznaczyć miejsce dziur na ręce, więc chyba nici z kamizelki ;)

3 czerwca 2020

Tęczowa Wędrowniczka

Zaczęłam ją pod koniec marca zeszłego roku według tego wzoru. Długo leżała zanim schowałam nitki i ją przeprałam. Mam w stosunku do niej mieszane uczucia.

Po pierwsze w pewnym miejscu zrobiłam błąd i przy poprawianiu sprułam tylko część każdego okrążenia, co spowodowało, że "naprawiane" oczka miejscami wyszły krzywo. Liczyłam, że się wyrównają w praniu, ale nic z tego.

Po drugie trochę zaczęło mi przeszkadzać, że jest bardzo "tubowata". W rezultacie jest też bardzo długa (najdłuższy brzeg ma prawie dwa metry), bo inaczej nie mogłabym jej założyć jak poncho.

Ale po trzecie ma ładny ażurowy brzeg. I jest tęczowa ;)


12 kwietnia 2020

Początki

Przy okazji przymusowej izolacji nosi mnie straszliwie. W rezultacie robię szydełkową Meridę Tęczowego Kota, a na druty wskoczyły Whirl into the Matrix Intensywnie Kreatywnej oraz Mixed Up Shawl Nicoli Green. 

Jest jeszcze szal w odcinkach z Otulove, ale chwilowo poszedł w odstawkę, bo coś mi źle wychodzą oczka wyciągane. Zdjęcia nie będzie. Przynajmniej dopóki się nie przeproszę z robótką ;)

Wracam kopać we wzorach :D

9 maja 2019

Osiołkowi w żłoby dano

Ostatnio czuję się jak ten osiołek. Nie wiem czy kończyć najpierw poduszkę z wyzwania kwietniowego


zeszłoroczny komin


czy wcale niebrzydki kocyk


Do tego ostatnio znalazłam dwa fajne wzory Wingspan i Walk like an Egyptian, więc doszedł problem kupić jeden czy oba i teraz czy za miesiąc. 

Jedno jest pewne: czas pomyśleć o pakowaniu, bo w następny piątek jadę do Krakowa na dwudniowe warsztaty :D