25 kwietnia 2014

Plany na weekend

Ostatnio opornie idzie mi róbótkowanie, a kolejne wpisy na bloga kończą na etapie kilkuzdaniowego wpisu, więc pomyślałam, że może notka o UFOkach spowoduje, że się choć trochę zmobilizuję i skończę co zaczęłam.

Części na zdjęciu to Cthulhu z książki Szydełkowe stworki Christen Haden i płaczący anioł według tego wzoru. Cthulhu prawdopodobnie dostanie cylinderek, bo pozazdrościłam Catulhu słodkiego Ktulaczka w kapelutku. Aniołowi natomiast chyba zdobię TARDIS, żeby nie było mu smutno.



Miało być tak pięknie. Przecież wzór nie jest bardzo skomplikowany, a chusty ażurowe umiem i lubię robić. Tymczasem Gail szła mi jak przysłowiowa krew z nosa, więc w rezultacie leży i czeka na lepszy moment.


Ten robak piaskowy to całkiem nowa robótka, ale też straciłam do niej serce, bo jakoś nie chce wyglądać jak oryginał.



Chciałam mieć na wiosnę śliczną Nimfę. Kupiłam włóczkę, wydrukowałam sobie tłumaczenie zrobione przez Truscaveczkę, po jakichś dwóch próbach załapałam o co chodzi i koniec. Leży kolejny wyrzut sumienia.



Oczywiście nie są to wszystkie Niedokończone Obiekty (sporo części jest rozrzuconych po kilku torbach i pudełkach), ale wyciąganie ich do zdjęcia skończyłoby się tym, że musiałabym zrobić porządki ;)
Mam nadzieję, że po weekendzie będę mogła zaprezentować Wam jakieś postępy. Wtedy też odpowiem na komentarze spod poprzedniego wpisu.

Miłego weekendu :)

26 marca 2014

Dziergałam i czytałam

Dość długo mnie nie było, ale najpierw pojechałam na spotkanie wrocławskiego oddziału Browncoats of Poland, kolejnych kilka dni umierałam na katar, a przez następnych kilka usiłowałam się spakować na Pyrkon i jakoś tak nie mogłam się zebrać by napisać choćby odpowiedzi na komentarze.


Do zabawy wracam z czapką wzorowaną na tej, którą Jayne, jeden z bohaterów serialu Firefly, dostał od swojej mamy oraz z najnowszą częścią heksalogii o Dorze Wilk, policjantce i wiedźmie, której życie niespodziewanie się skomplikowało i wcale nie wygląda na to, żeby w najbliższym czasie planowało się uspokoić.


Pod książką leży szalik, który pokazywałam wcześniej w trakcie dziergania.

W odpowiedzi na komentarze:

jolajka - Dziękuję :) A co do Sherlocka, to który serial masz na myśli?
Kokotek - :)
monotema, Lena MadHatter, Olaboga, wojkam5, iglaiszydelko - Dziękuję :)
Wiola B - Myślałam, żeby przerobić emblemat na torebkę, zobaczymy co z tego wyjdzie. A zawieszek niestety nadal mam mniej, niż bym chciała.
edi-bk - Nigdy nie wiadomo, kiedy przyda się dodatkowa zawieszka ;)
hrabina - Dziękuję :) To fakt, wiele rzeczy musi nabrać "mocy urzędowej" ;)
Hardaska - Tak, sama robię bransoletki z kupionych elementów. Gumki na końcach drutów dałam, żeby robótka nie uciekała mi drugą stroną. A Networked Blogs umieściłam tu kiedyś, żeby automatycznie mi dodawało linki z postami na facebooka. Później jakoś przestało działać, a ja nie mogę się zdecydować na usunięcie tego.
Sylwia - Dziękuję :) Sherlocka polecam gorąco :)
Magdalena Aneta - Browncoats (Brązowe Płaszcze) to rebelianci z serialu Firefly :) Ja się powoli uczę naszego aparatu i nawet już mi zaczynają wychodzić zdjęcia :)

5 marca 2014

B jak...

...Browncoats, bo właśnie na drutach (skarpetkowych, owiniętych na końcach gumkami, żeby mi robótka nie uciekła) mam Browncoat emblem

 

Jeszcze nie wiem, jak go wykorzystam, ale na pewno coś wymyślę ;) A że jest środa, to przy okazji usiłowałam pokazać, że nadal czytam Sherlocka, ale literki mi rozmazane wyszły.

...bransoletki, bo pododawałam co nieco do tych wcześniej zrobionych oraz zaczęłam kolejną

 

Zdjęcie jest dowodem na to, że nawet ze statywem umiem zrobić nieostre zdjęcie (na prawdę klątwa jakaś albo co, bo dwa zdjęcia się wcale nie zapisały na karcie). Zaczynając od góry mam:
  • Sherlocka: lornetka, rewolwer, filiżanka, skrzypce (choć sklepy twierdzą, że to gitara) i paszport
  • Supernatural: skrzydła, lampę, nabój, sztylet, kasetę, buteleczkę z solą, kajdanki i koniczynkę
  • Alicję w Krainie Czarów: klucz, królika-herolda, dzbanek, koronę, karty, filiżankę i głowę królika
  • Supernatural: krzyż, banknot (choć chłopcy raczej kart używają), lampa, pentagram, buteleczka z solą, kaseta, serce demona, rewolwer, klucz z kroplą krwi Lilith
  • Hannibala: łyżka, książka kucharska, widelec, głowa jelenia, nóż
  • Firefly: japonki, rewolwer, truskawka, grzebyk, liść
Oczywiście mało prawdopodobne, żebym niczego już do nich nie dokładała, ewentualnie niczego z nich nie odejmowała.

Inne wpisy robótkowo-czytelnicze znajdziecie pod poniższym linkiem


W odpowiedzi na komentarz:

Lena MadHatter - Dziękuję :) Chcesz ten konkretny egzemplarz czy tylko wzór?

28 lutego 2014

Czasem nic, a czasem robótki

Znów spóźniłam się na środową zabawę, ale stwierdziłam, że zbyt długo nie pisałam, więc jestem :)

Z okazji Walentynek dokończyłam jedno serce na drutach i próbowałam je ufilcować, ale nawet trzykrotne pranie nie dało efektu, który chciałam osiągnąć :/ Na pocieszenie zrobiłam więc sobie trzy serduszka szydełkowe nawiązujące do serialu Firefly: dwa w kolorach czapki Jayne'a i jedno inspirowane Reaversami.
Zapomniałam dopisać, że duże serce zrobiłam według tego wzoru.


Poza tym pozazdrościłam Anecie Jadowskiej, która pochwaliła się na Facebooku bransoletką od becis i postanowiłam zrobić sobie własną. Na szczęście znalazłam trochę pasujących zawieszek i w rezultacie mam teraz dwie bransoletki nawiązujące do serialu Supernatural i jedną inspirowaną Alicją w Krainie Czarów. Firefly i Sherlock muszą poczekać na więcej zawieszek :/




Nie są to ostateczne wersje, więc niemal wszystko (poza sercem robionym na drutach) ma szansę ponownie pojawić się na blogu.
Mam nadzieję, że w następną środę uda mi się ponownie dołączyć do zabawy :)

W odpowiedzi na komentarze:

Magdalena Aneta - Za swetry się jeszcze nie biorę, choć przydałby się jakiś.
madebymali - Czytałam, dobry był :)
jolajka, hrabina - Kolory trochę nie moje, ale wzór mi się bardzo podobał, więc musiałam zrobić :)
edi-bk - Ja zawsze zapominam o przedłużeniu, więc próbuję pilnować terminów.
Yellow Mleczyk - Mam nadzieję, że po zblokowaniu rzeczywiście będzie super, bo po zdjęciu jej z drutów poczułam się trochę zawiedziona.
Olaboga - Dziękuję :) Nomen Omen przeczytałam i polecam bardzo :) Morza Wszeteczne przejął mąż, więc na razie się nie wypowiem.
karto_flana - Dziękuję :) Czapka nadal istnieje tylko w części. Jakoś nie mogę się za nią zabrać :/
monotema - Chusta jest łatwa, tylko w pewnym momencie cokolwiek nużąca. Dożywocie jest świetne, a Nomen Omen jeszcze lepszy :)
iglaiszydelko - Marta Kisiel na razie tylko dwie książki wydała, więc wiele do czytania nie ma ;) Co do czapki, to ja robię .
danonk - Dziękuję :) Chusta jest prostsza niż się wydaje.
Wiola B - Sporo było tych kółek, ale skończyłam. Teraz tylko muszę pochować nitki i zblokować.
Anna Rogalska - Dzierganie nie jest trudne, więc próbuj, a na pewno się uda :) Zazdroszczę przeczytania całej sagi.