MOTTO

I am a leaf on the wind - watch how I soar.
Hoban 'Wash' Washburn

11 czerwca 2010

I po Prudniku...

Wybaczcie, że nie pisałam na bieżąco, ale zwyczajnie nie dałam rady ("kocham" wstawanie o 5 rano >_< ). A jeszcze teraz ten upał...

Halu, dziękuję bardzo :)

Aga robie-bo-lubie, wybacz, że nie mailem, tylko tu odpowiem. Dekupażystek było sporo (m.in. pani Ewa, która mnie na tę wystawę wyciągnęła). Handlowo w tym roku było kiepsko. Nie wiem, czy opłaca się z tak daleka przyjeżdżać - na każdej wystawie może być inaczej.

Aneladgam, dziękuję :)

Ago, dziękuję za odwiedziny :) Niestety na moim rupieciu nie mogę zainstalować porządnej przeglądarki, więc zaglądanie do Ciebie mam utrudnione :( Mam jednak nadzieję, że spotkamy się przy okazji jakiejś wystawy :) (A wszystkie wielbicielki biżuterii zapraszam na stronę Agi)

Mariuszu, już piszę.

Mimo niesprzyjających okoliczności przyrody, zmniejszyłam kilka zdjęć i oto one

Drugiego dnia przez kilka godzin miałam podwójne wsparcie :)


Ale z tymi flagami chyba coś było nie tak...


Zdjęcie na tle zabytkowej altanki w pobliskim parku (przed wojną obok był posąg Diany-łowczyni)


Miło było, ale się skończyło. Za rok też tam będę :)


Tylko koty niepocieszone, bo chwilowo nie mają domu... Ale w następną niedzielę stoimy na Święcie Herbowym Nysy, więc może jakiś amator kotów je przygarnie ;)


O tym, że poznałam na wystawie Agę już wiecie. Poza tym spotkałam Myszkę z Kuferka (jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to we wrześniu będę w Prudniku w charakterze oglądacza), poznałam przelotnie Chimerę (szkoda, że trzeciego dnia się nie spotkałyśmy) i trochę porozmawiałam z panią z DecoAtelier, przędącą panią z Czech i panią wykonującą piękne hafty matematyczne.
Miałam też okazję skosztować przetworów z ekologicznej aronii i warzyw i warzyw panierowanych w Hrasce (nie umiem zrobić czeskiego s z odwróconym daszkiem :( )

Planuję wystawić się na Świecie Papieru w Dusznikach, ale po drodze mam kilka przeszkód :( Nie dość, że kuzynka akurat w tamten weekend bierze ślub, to w dodatku dojazd mam kiepski i trzeba by jakoś z noclegiem kombinować... No nic, zamiast się zamartwiać, pójdę kończyć obserwetkowane kolczyki.

PS. Na koniec mała prośba: jeśli mieszkacie na Opolszczyźnie, a wiecie o jakichś wystawach, jarmarkach itd. na których wystawienie się jest bezpłatne, to dajcie znać. Będę bardzo wdzięczna.

1 komentarz:

  1. Dzięki Ci kochana za odpowiedź. Ja niestety nie z Twoich okolic, dlatego nic nie wiem na temat jarmarków "u Ciebie". Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :*

ShareThis

Related Posts with Thumbnails