MOTTO

I am a leaf on the wind - watch how I soar.
Hoban 'Wash' Washburn

2 stycznia 2015

W ciągu

Fibonacciego, nie żadnym szkodliwym :-) Robię chustę na nim opartą. Nic nadzwyczajnego, same prawe i lewe oczka, ale już mi się podoba. Nie bardzo mam pomysł na zakończenie. Może kawałek prostego ażurka?


Dziś jest jej więcej, ale nie ma dobrej pogody do zrobienia zdjęcia. A ta dziura to wcale nie dziura, tylko rozłażące się nitki, które później ładnie schowam. Nitka niestety miała brzydki supełek, ale ogólnie jest w dobrym stanie jak na swoje lata.

Poza tym odkryciem ostatnich dni jest sos oparty na cebuli siekanej w blenderze i porto. Powstały dwie wersje:
- cebula duszona na oleju spod kawałków schabu, porto, w którym wcześniej moczyło się mięso, trochę wody z mąką ryżową do zagęszczenia, sos żurawinowo-śliwkowy z Biedronki, sól, pieprz, jałowiec, śmietanka
- cebula duszona w tym, co wytopiło się z kaczych piersi przyprawionych przyprawą myśliwską, trzy posiekane bardzo słodkie pomidorki suszone, porto, woda z mąką ryżową, sól, pieprz, śmietanka
Jedyny minus był taki, że chyba za długo kaczkę przysmażałam na małym ogniu i wyszła trochę twardawa, ale i tak nam smakowało :)

A teraz czas uratować jakiś świat (znaczy idę grać w Dragon Age Origins :) )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz :*

ShareThis

Related Posts with Thumbnails