18 stycznia 2010

Prujemy :/ (i inne gady)

Zaćmienie umysłowe mi przeszło, sprułam początek chusty i zaczęłam ją robić od nowa.

W ramach walki ze stresem (w tym tygodniu muszę wypełnić pit 37, odwiedzić Urząd Pracy i Komendę Policji) zafarbowałam włosy na cynamonowy brąz (wyszedł dziwnie ciemny, ale może ja się nie znam), a z resztki Mozarta zrobiłam sobie czapkę, która jest trochę za krótka (zabrakło nitki) i w związku z tym będzie wywijana tylko na raz. Mam nadzieję, że będzie dobra w noszeniu.

Aparat strajkuje :( Prawdopodobnie akumulatorki są zbyt stare. Ewentualnie ładowarka zakończyła żywot.

Kilka rozdawnictw przeleciało mi koło nosa, bo coś się zebrać nie mogę, żeby pozapisywać się gdzie trzeba. Na bieżąco nie mam jak, a hurt mnie zniechęca...

Chciałam sobie kupić zapięcia do broszek, ale w mym pięknym mieście ich nie ma :(

16 stycznia 2010

Mężowa walka z aparatem...

...zaowocowała wydobyciem jedynego zdjęcia, jakie udało mi się dziś zrobić.



Tyle chusty mam zrobione.
Za to skończyłam inną, robioną z włóczki Red Heart Mozart Color. Ładna jest, ciepła, ale bardzo sprężysta, więc na głowę się nadawać nie będzie :/ Próbuję zrobić do niej czapkę.

kellokukka!

Dziękuję, Makneto, bardzo! Dzięki Tobie upewniłam się, że to, co wymyśliłam sobie, wiercąc się w łóżku, zamiast spać, jest dokładnie tym, co powinnam zrobić :) Jedyna różnica jest taka, że wzór wymaga ściegu pończoszniczego, a nie francuskiego.
Dziękuję, Makneto, za sprostowanie. Nie mam bladego pojęcia, skąd mi się ten pończoszniczy wziął. Zaćmienie umysłowe miałam :/
Dzień później Lacrima umieściła na swoim blogu mały kursik rozpoczynania chusty. Ja zrobiłam trochę inaczej, bo zgodnie z tym, co napisała Makneta, nabrałam najpierw trzy oczka z brzegu, przerobiłam wszystkie 9 na lewo i dopiero zaczęłam wyrabianie wzoru.

Tak w ogóle to gapa ze mnie, nie podałam Wam linka... Oto on (do wersji angielskiej). Jeszcze dwie chusty i dwa szale tam są.

Szczerze mówiąc, chustę zaczęłam, dojechałam do rzędu oznaczonego na wzorze numerkiem 24 i... stchórzyłam. Korzystają na tym inne robótki i syn, który czasem domaga się, żebym w "coś" pograła (to "coś" to gra np. na stronie Kongregate).

Zdjęć nie mogę dać, bo aparat nie chce współpracować z bateriami i akumulatorami >_<

Edycja z dnia 18 stycznia.

11 stycznia 2010

kellokukka?

Ktoś może mi przystępnie wyjaśnić, jak zacząć tę chustę? Bo z tego, co rozumiem, to należy nabrać trzy oczka, przerobić 8 rzędów ściegiem pończoszniczym (dodając oczka?) i nagle (w magiczny chyba sposób) mamy po trzy oczka brzegowe z każdej strony i zaczynamy robótkę od drugiego rzędu, w którym mamy chyba tylko 6 oczek brzegowych i jedno środkowe... A nie, przepraszam. Wygląda na to, że jeszcze są dwa oczka (po jednym po obu stronach środkowego), z których w czwartym rzędzie robimy po 3 oczka.