MOTTO

I am a leaf on the wind - watch how I soar.
Hoban 'Wash' Washburn

18 stycznia 2010

Prujemy :/ (i inne gady)

Zaćmienie umysłowe mi przeszło, sprułam początek chusty i zaczęłam ją robić od nowa.

W ramach walki ze stresem (w tym tygodniu muszę wypełnić pit 37, odwiedzić Urząd Pracy i Komendę Policji) zafarbowałam włosy na cynamonowy brąz (wyszedł dziwnie ciemny, ale może ja się nie znam), a z resztki Mozarta zrobiłam sobie czapkę, która jest trochę za krótka (zabrakło nitki) i w związku z tym będzie wywijana tylko na raz. Mam nadzieję, że będzie dobra w noszeniu.

Aparat strajkuje :( Prawdopodobnie akumulatorki są zbyt stare. Ewentualnie ładowarka zakończyła żywot.

Kilka rozdawnictw przeleciało mi koło nosa, bo coś się zebrać nie mogę, żeby pozapisywać się gdzie trzeba. Na bieżąco nie mam jak, a hurt mnie zniechęca...

Chciałam sobie kupić zapięcia do broszek, ale w mym pięknym mieście ich nie ma :(

2 komentarze:

  1. Oj, bidulu! :)
    A zapięcia do broszek może kupić przez net. Na przykład w Świecie Koralików. Sama tam kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dam radę, Koroneczko :)
    I dziękuję za informację.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :*

ShareThis

Related Posts with Thumbnails