14 listopada 2010

Bomb(k)owy recykling

Pierwsza bombka z papierowego pierścienia po izolacji jest już gotowa.



Moim zdaniem wyszło całkiem nieźle :)

13 listopada 2010

Prawie jak biedermeier (i inne bombkowe historie)

Szkolenie i chore zatoki trochę mnie wybiły z rytmu, ale powoli wracam do pracy. Ostatnio na warsztacie bombki.


Napoczęte, rozgrzebane, prawie skończone i jedna gotowa.


A tu niemal skończona gwiazdka z wnętrzem prawie biedermeierowskim (a może nawet całkiem - pewności nie mam, bo tylko w jednej książce mam wzmiankę o tym stylu).


Tekturowa wkładka do bombki. Akrylowej niestety nie mam, wiec jakoś musiałam sobie poradzić.



Dwie strony bombki oklejanej i malowanej od wewnątrz. Brak tylko wstążeczki maskującej.


Element bombki recyklingowej (reszta akurat schła pod książkami).



Dwie strony bombki "ośnieżonej". W tej nie będę już nic zmieniać.

Masa "śniegowa", której używam do bombek, to lekko rozcieńczony klej stolarski i soda oczyszczona. Takiego "śniegu" używają modelarze robiący dioramy.

1 listopada 2010

Słup ogłoszeniowy

Z powodu fatalnego samopoczucia spowodowanego zapchanymi zatokami, tylko krótkie ogłoszenia.




oraz


10 października 2010

Jakby nie w moim stylu

Biorę udział w szkoleniu w Klubie Pracy z zakresu aktywnego poszukiwania pracy. W ramach kursu umożliwiono nam skorzystanie z usług salonu fryzjerskiego "Angel's touch". Za darmo strzyżenie, farbowanie, mycie i układanie włosów, a na potrzeby zdjęcia także makijaż.
Zdjęcie widoczne poniżej zrobił syn po moim powrocie z salonu.


Nie do końca mój styl (zwłaszcza makijaż mi nie pasował), ale najgorzej nie jest. Szkoda tylko, że cieniowane włosy źle się spina, a przy robocie wpadają do oczu...

A jeśli kogoś to interesuje, to dziś zawiozłam kilka rzeczy na Art Mikst w Tułowicach. Jutro przywiozę więcej, bo okazało się, że niepotrzebnie czytałam regulamin i wzięłam tylko 5 rzeczy >_<