Miło mi poinformować, że niezawodny random.org po raz kolejny spełnił się jako sierotka
Miko, gratuluję i proszę o kontakt :)
Pozostałym na pocieszenie napiszę, że jeśli nie będzie końca świata, to planuję rozdanie następnych cukierków :)
15 grudnia 2012
10 grudnia 2012
Zachwyciłam się
Po pierwsze zachwyciłam się ciastem. Upiekłam je według przepisu z bloga SAME DOBRE RZECZY i stwierdzam, że jest to bardzo dobra rzecz. Do dzisiejszego zdjęcia ocalały tylko trzy moje kawałeczki, bo zjedli swoje porcje w tempie błyskawicznym :)
Po drugie zachwyciłam się miniaturowymi dziełami sztuki dziewiarskiej :)
Czyż nie są cudne? Strona autorki tutaj.
A moje rzeczy się robią i robią, tylko wykończyć jakoś się nie chcą. Przynajmniej te, które nie są przeznaczone na candy oraz wymiankę z FB. W rezultacie nie mam jeszcze do pokazania nic gotowego. Ale nie poddaję się, a pomaga mi w tym ALAnerv. Fakt, że ręki mi nie wyleczy, bo zespół cieśni uleczalny nie jest, ale funkcjonowanie powoli się poprawia :)
W odpowiedzi na komentarze:
Kasia - Dziękuję za polubienie strony :) Co do myszek, to myślę, że bardzo trudne nie są. Mysia rodzina ma łapki wyrabiane bezpośrednio na ciele (takie bąbelki jakby robione z jednego oczka i ponownie do niego redukowane), a łapki myszki z puddingiem są robione i-cordem (na początku jest trochę trudno się przyzwyczaić do takiego przerabiania, ale teraz już już odruchowo robię kolejne rzędy)
Plekousa - Też tak myślę :)
Aneladgam - Zgadzam się, aż się człowiek sam uśmiecha na jego widok :)
agutek_b - Jeśli wygrasz, a nie będziesz się mogła zdecydować, co wybrać, to zawsze mogę zrobić losowanie :)
Mika - To mała Mandragora, ale jest grzeczna, więc krzyczeć nie będzie ;)
kati777 - Na razie myszka jest w planach, ale może zdążę przed świętami :)
kot&malenstwo - Tak, to cukierek kukurydziany :)
Magda Iksińska - Zapraszam do kolejki, jak najbardziej :)
Miałam już zakończyć ten wpis, ale trafiłam na to - muszę sobie taki zrobić ♥
Po drugie zachwyciłam się miniaturowymi dziełami sztuki dziewiarskiej :)
Czyż nie są cudne? Strona autorki tutaj.
A moje rzeczy się robią i robią, tylko wykończyć jakoś się nie chcą. Przynajmniej te, które nie są przeznaczone na candy oraz wymiankę z FB. W rezultacie nie mam jeszcze do pokazania nic gotowego. Ale nie poddaję się, a pomaga mi w tym ALAnerv. Fakt, że ręki mi nie wyleczy, bo zespół cieśni uleczalny nie jest, ale funkcjonowanie powoli się poprawia :)
W odpowiedzi na komentarze:
Kasia - Dziękuję za polubienie strony :) Co do myszek, to myślę, że bardzo trudne nie są. Mysia rodzina ma łapki wyrabiane bezpośrednio na ciele (takie bąbelki jakby robione z jednego oczka i ponownie do niego redukowane), a łapki myszki z puddingiem są robione i-cordem (na początku jest trochę trudno się przyzwyczaić do takiego przerabiania, ale teraz już już odruchowo robię kolejne rzędy)
Plekousa - Też tak myślę :)
Aneladgam - Zgadzam się, aż się człowiek sam uśmiecha na jego widok :)
agutek_b - Jeśli wygrasz, a nie będziesz się mogła zdecydować, co wybrać, to zawsze mogę zrobić losowanie :)
Mika - To mała Mandragora, ale jest grzeczna, więc krzyczeć nie będzie ;)
kati777 - Na razie myszka jest w planach, ale może zdążę przed świętami :)
kot&malenstwo - Tak, to cukierek kukurydziany :)
Magda Iksińska - Zapraszam do kolejki, jak najbardziej :)
Miałam już zakończyć ten wpis, ale trafiłam na to - muszę sobie taki zrobić ♥
2 grudnia 2012
Święteczne inspiracje 2
Witam w niedzielny poranek!
A przynajmniej taką mam nadzieję, bo na 6 rano w niedzielę zaplanowałam pojawienie się tego wpisu.
Mysia rodzina już się nie może doczekać Świąt :)
Bałwanki też w pełnej gotowości.
Oj, myszko, chyba za wcześnie na pudding ;)
Choć zakwitł już wilczomlecz piękny...
...i bombki już czekają.
Na koniec coś dla miłośników Doktora Who
Miłej niedzieli :)
A przynajmniej taką mam nadzieję, bo na 6 rano w niedzielę zaplanowałam pojawienie się tego wpisu.
Mysia rodzina już się nie może doczekać Świąt :)
Bałwanki też w pełnej gotowości.
Oj, myszko, chyba za wcześnie na pudding ;)
Choć zakwitł już wilczomlecz piękny...
...i bombki już czekają.
Na koniec coś dla miłośników Doktora Who
Miłej niedzieli :)
1 grudnia 2012
Lubicie niespodzianki?
Na pewno lubicie :) A ponieważ mój blog skończył niedawno cztery lata, mieliśmy z mężem imieniny, zbliżają się Mikołajki i moje urodziny, więc pomyślałam, że zrobię komuś świąteczną niespodziankę :)
Niespodzianka ta na pewno będzie zawierała coś z powyższego obrazka (a to ci niespodzianka! ;) ) oraz coś, co dopiero się tworzy, a czego na blogu nie ujawnię do momentu otrzymania przesyłki przez zwycięzcę.
Zasady proste:
Niespodzianka ta na pewno będzie zawierała coś z powyższego obrazka (a to ci niespodzianka! ;) ) oraz coś, co dopiero się tworzy, a czego na blogu nie ujawnię do momentu otrzymania przesyłki przez zwycięzcę.
Zasady proste:
- Zapisać się w komentarzu pod tą notką.
- Można podać, co z powyższego zdjęcia chciałoby się dostać.
- Czekać na losowanie, które odbędzie się 15 grudnia o godzinie 16:00.
- Można także polubić stronę minimyszowych na Facebooku
Subskrybuj:
Posty (Atom)


