6 stycznia 2016

Nie dzieje się nic

Koniec starego roku i początek nowego przebiegały bardzo leniwie i nieproduktywnie, jeśli chodzi o robótki. Podejrzewam, że to wina kupionych przed świętami maszyny do szycia i gry Catan. Ktoś mógłby uznać, że skoro kupiliśmy maszynę, to spędzam czas na szyciu. Nic bardziej mylnego. Przez dużą część dnia szukam inspiracji i wykrojów lub przeglądam materiały na Allegro. Wczoraj właśnie przyszedł jeden, z którego jeszcze nie wiem co powstanie, ale kupiłam, bo ładny :)


Do zdjęcia pozuje też sznur kamyczków, które zamówiłam z myślą o naszyjniku. Ewentualnie bransoletce. Choć kto wie, czy nie skończą naszyte na jakąś część odzieży.

A może by tak zrobić kolejną chustę?

10 grudnia 2015

Nałóg, przed którym nikt nie ostrzega

Przez niego biedne chusty leżą i czekają na schowanie nitek.



Nadal nie umiem fotografować czerwieni, więc kolor wyszedł przekłamany.


Przez niego zaczęłam przerzucać stosy elementów biżuteryjnych, by (mam nadzieję chwilowo) otrzymać tylko to


Uwaga na później: monetki wymagają podwójnych kółeczek, bo lubią zwiewać.

Że o przesiadywaniu na YouTube i Pintereście nie wspomnę.

A wszystkiemu winny jest taniec. Nie dość, że od pewnego czasu zajęcia mamy dwa razy w tygodniu, to jeszcze w lutym będziemy występować. Cały czas mam wrażenie, że kiepsko u mnie z postępami, ale może to przez to, że im więcej umiem, tym bardziej widzę błędy, które popełniam. Nie tracę jednak nadziei, że kiedyś zbliżę się do tego poziomu. Nawiasem mówiąc właśnie się zorientowałam, że dziewczyna bardzo ładnie ma opanowane shimmy kolanowe, z którym ja mam problemy.
Jakby komuś było mało dowodów, to informuję, że jak na prawdziwy nałóg przystało, taniec zjada też moje pieniądze ;) Zaczęło się od tego


a po obejrzeniu kilku filmów doszły one


i obawiam się, że na tym się nie skończy ;)

9 listopada 2015

Obraz

Z ambitnych planów codziennego blogowania nic nie wyszło, ale to nie powód, żeby się poddawać tak całkiem.

Już myślałam, że z dzisiejszego wpisu też nic nie wyjdzie, ale po przejrzeniu Ravelry stwierdziłam, że poczęstuję Was jeszcze jedną listą. Tym razem będą to dziergane obrazy lub przynajmniej obrazki.

Na przykład przepiękny smok.


http://www.ravelry.com/patterns/library/sekiryu-kimono-sweater

Sweter jest dwustronny, więc możemy mieć czarnego smoka na czerwonym tle lub czerwonego na czarnym :)

Jeśli ktoś woli prostsze rzeczy, to są na przykład kostki z symbolami z ulubionych seriali

http://www.ravelry.com/patterns/library/roll-the-dice---tv-shows

lub poduszeczki z bohaterami gry.

http://www.ravelry.com/patterns/library/super-mario-bros-character-charts

I jeszcze coś dla "iluzjonistów", czyli prosta poduszka

http://www.ravelry.com/patterns/library/rose-illusion

lub bardziej skomplikowany obraz

http://www.ravelry.com/patterns/library/the-scream-4

5 listopada 2015

List

A raczej lista. Nawet kilka list.

Jedna to wzory do kupienia. Na przykład zebrane w książce Doomsday Knits: Projects for the Apocalypse and After

http://www.ravelry.com/patterns/sources/doomsday-knits-projects-for-the-apocalypse-and-after

Albo na chustę Dracula's Bride

bride


Lub na śliczną The Ambassador

http://www.ravelry.com/patterns/library/the-ambassador

Druga lista to kolejka rzeczy do zrobienia, która jakoś nie chce się kurczyć, a zawiera na przykład Trylobita


tunikę


lub skarpetki


Trzecia lista to WIPy, które stały się UFOkami, czyli na przykład Ruatha


czy mysia para z gramofonem


O liście włóczek do przerobienia nawet nie ma co wspominać, choć tu zaczęłam pracować nad skróceniem listy o dwie pozycje ;)