27 listopada 2014

Projektowo

Dołączam do projektu 12 czapek w jeden rok z moim listopadowym kapturkiem :)


Wzór wzięłam stąd, a włóczka to Himalaya Padisah. Kapturek wyszedł trochę zbyt luźny na dole, więc go ściągnęłam lekko. Nadal mam wrażenie, że nie do końca jest taki, jak powinien być, ale przed sprawdzeniem jaki jest w noszeniu nie będę nic zmieniać.

Wymyśliłam sobie, że skoro zbliża się koniec roku, a z nim moje urodziny i święta, to każdego dnia skończę jednego UFOka. Niestety już na samym początku robótki pokazały, co o tym myślą i Out of Gas zmusiła mnie do dłuższego kombinowania z zamykaniem oczek. W rezultacie brzeg chyba będzie trochę za luźny, ale lepszy taki, niż ściśnięty w twardą, nierozciągliwą krawędź.

 

Włóczka to Lana Gatto Harmony 2/30, a wzór wzięłam stąd.Chusta wyszła nieduża, bo włóczka cieniutka, więc i druty wzięłam cieńsze niż w oryginale, ale myślę, że będzie dobra na lato.

Drugi skończony (ale jeszcze nie wykończony) UFOk to mały otulacz, któremu planuję przyszyć trzy guziki, z czego jeden będzie raczej ozdobą, bo przymiarki wykazały, że mam trochę zbyt krótką szyję :P


Włóczka to Rowan cashsoft dk i wcale nie jest aż tak intensywnie czerwona jak na zdjęciu, ale nie umiem za dobrze fotografować, a już czerwienie to jakiś koszmar :(

Oczywiście po schowaniu nitek i zblokowaniu postaram się wszystko pokazać jeszcze raz z tzw. wkładką mięsną, a teraz idę się mobilizować do skończenia kolejnego Niedokończonego Obiektu. Może tym razem zszyję jakieś amigurumi lub inną zabawkę...

28 października 2014

Art Mikst i po Art Mikście

Półtora tygodnia temu, jak niektórzy z Was wiedzą, zawiozłam swoje rzeczy do Tułowic na Art Mikst. Jest to mała wystawa w Tułowickim Ośrodku Kultury i pojawiają się na niej malarze, rzeźbiarze i rękodzielnicy z Opolszczyzny. Tradycyjnie na otwarciu dostaliśmy prezenty (w tym roku spodek, filiżanka i dzbanuszek do zaparzania herbaty). Miały być jeszcze foldery ze zdjęciami i opisami wystawców, ale wygląda na to, że nie udało się ich wydrukować przed końcem wystawy :( Mam nadzieję, że zgodnie z obietnicą zostaną do nas wysłane.

Moje stoisko wyglądało tak


Kilka rzeczy szykowałam na ostatnią chwilę, więc nie wszystko ma osobne zdjęcia, ale dwie nowości mąż sfotografował, więc pokazuję.


Jeden z grzybków z Mario według wzoru z tego bloga. Na zdjęciu zbiorczym jest też wersja czerwona, a kiedyś miałam też fioletową z czaszką :)


Kokeshi doll według wzoru, który nie jest już udostępniany. O ile dobrze zrozumiałam, dół miał być niezamknięty, ale wolałam jednak dorobić jej denko i wypchać :)

I to chyba tyle na dziś. Wracam do dłubania Out of Gas. Jestem już na początku części z wzorem :)

25 października 2014

Bezmiar cienizny

Kupiłam sobie kiedyś motek szarej Lana Gatto Harmony 2/30. Jakiś czas temu pokazałam na blogu zdjęcie dokumentujące przewijanie tej półtorakilometrowej cienizny. W końcu przyszedł czas na chustę. W planach miałam Walk in the World a While, nie odstraszyły mnie nawet osobno robione bordiury, ale poległam na dwóch lewych przerabianych razem za tylną pętelkę :( Na szczęście byłam przygotowana na taką ewentualność i miałam pod ręką wydrukowany wzór na Out of Gas. Trochę się boję, że może wyjść mała, bo wzięłam cieńszą włóczkę i cieńsze druty niż w przepisie, ale w sumie ja tez jestem mała, więc chyba się wyrówna ;)



Na tablecie natomiast Król Bezmiarów, którego zaczęłam w pociągu do Tułowic, a dopiero po powrocie do domu przekonałam się, że jest to tom drugi Księgi Całości. Trudno, Wiedźmina też czytałam nie po kolei.

Oczywiście dołączam tym wpisem do zabawy u Maknety :)

9 października 2014

Zapasy i lektury

Ten wpis miał być wczoraj, ale wzięłam się za zwijanie włóczki. 1500 metrów dało mi nieźle popalić, ale za to chusta będzie śliczna :)


Trzy godziny zwijania kłębka zaowocowały bólem ramienia, więc czapki Jayne'a, którą robię teraz z włóczki Katia Peru, nie powstało zbyt dużo, ale myślę, że jutro już będzie gotowa. Na zdjęciu poniżej kawałek czapki, mały kłębek długiej nitki i książka, którą planuję dziś zacząć, a może i skończyć, bo seria jest świetna :)


Na koniec jeszcze zdjęcie części moich zapasów zimowych. Mam nadzieję, że przed końcem zimy z motków zostaną resztki, a ja będę się mogła cieszyć cieplutkimi ubraniami :)


Zapasy wklejam przez Truscaveczkę, która nawet zrobiła odpowiednią odznakę...


...a wpis zgłaszam do zabawy u Maknety :)