MOTTO

I am a leaf on the wind - watch how I soar.
Hoban 'Wash' Washburn

15 stycznia 2009

Apsik

Jestem przeziębiona, kaszlę, czasem prawie nie widzę na oczy itd. itp. Słowem: ten sam koszmar, który dotknął sporą część blogujących scraperek (scrapujących blogerek?) A zaległości się zbierają... Zapomniałam pokazać Wam zakładki z wymiany świątecznej, nie zaprezentowałam zestawu od mamajudo, nie pokazałam modelu męża, a cztery walentynki i trzy scrapki leżą w częściach i tylko cichutko popiskują czasem :(

Z niewiadomych przyczyn wzięło mnie na polskie piosenki. Znalazłam np. to



To oczywiście Sztywny Pal Azji i ich Łoże w kolorze czerwonym

A przy tym się pobeczałam. Jak zwykle zresztą.



Nosowska & Przemyk
Kochana

Zaległości nadrobię później.

2 komentarze:

  1. oj tak, kochana to jest to:) zwlaszcza w wieczory depresyjno nostalgiczne.. albo zakatarzone;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też zawsze ryczę przy Kochanej...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :*

ShareThis

Related Posts with Thumbnails