MOTTO

I am a leaf on the wind - watch how I soar.
Hoban 'Wash' Washburn

10 marca 2009

Bla, bla, bla...

Od weekendu mam jakieś bóle w karku i w rezultacie ze wszystkim jestem spóźniona jeszcze bardziej niż byłam :( W dodatku przeziębienia się pozbyć nie mogę.
Udało mi się wysłać zakładki na wymianę do Maknety (hura!), ale dopiero po wysłaniu uświadomiłam sobie, że ich nie podpisałam i nie sfotografowałam :(
Ukończenie mojego wędrującego idzie mi strasznie opornie, a powinnam go była wysłać w zeszły wtorek :(
Jakby tego było mało, nie mam jeszcze żadnego zdjęcia na fotkę dnia...

To sobie pomarudziłam.

5 komentarzy:

  1. to przesilenie daje wszystkim w kość:/ Szybkiego powrotu do formy życzę:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bylby juz koniec z tym chorowaniem - ciagna sie te chorobska na tym przedwiosniu i ciagna!
    Zdroweczka zycze! I po cichu licze, ze w wymianie zakladkowej trafie na Twoja;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech to ta pogoda :( dobrze Cię rozumiem. Życzę jak najszybszego powrotu zdrówka, formy i weny ;)
    Trzymaj się cieplutko :]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :*

ShareThis

Related Posts with Thumbnails